Wczoraj minął dokładnie miesiąc odkąd Koko korzysta z nocnika. Jeszcze miesiąc temu każde siku i kupka były w majtkach, a teraz gdy tylko coś chce zrobić szybko woła i "wszystko" ląduje w nocniku. Pisałam kilka dni temu, że z kupą kiepsko i z sikaniem poza domem,i chyba zaczarowałam Koko, bo zaczęła wołać na siku i na kupkę, a wczoraj pierwszy raz było siku na trawkę :-)
Wiadomo, że jeszcze zdarza się jakaś mała wpadka, ale to bardzo rzadko.
Jeśli chodzi o odpieluchowanie, to jesteśmy na dobrej drodze :-):-):-)
A tak ogólnie po staremu, P oczywiście w pracy, chociaż wczoraj miał wolne, także siedział z Koko w basenie, a ja mogłam zażyć troszeczkę słońca.
Dzisiaj obiad mam z głowy, bo odgrzeje pierogi, także większość dnia spędzimy korzystając z własnego "kąpieliska";-)
Miłego dnia:-)