Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Niemniej jednak piekę tez na zamówienia, więc może malutki interes z tego będzie;-) A żeby nie było, że tylko gadam, to wrzucę Wam fotki jakie tory zrobiłam dla córci na urodzinki. Jeden typowo polski do domu, drugi polski w środku, lecz angielski z zewnątrz, bo tu w szkole jest zwyczaj,że dzieci przynoszą w dniu urodzin ze sobą. Ten do domu miał być inny, ale tuż przed urodzinami córa powiedziała,że marzy o torcie z barankiem (bohater ulubionej książeczki) no i wyjścia w zasadzie nie było;-)


I życzę Ci jej zatem z całego serca!:-)
POwiem szczerze że ostatnio ja też sie zastnawiałam czy cesarka nie lepsza. Właściwie to nie mam nic do porodu naturalnego, bo sam poród przeszłam dobrze i szybko, lekarz nie kazał nacinać i trochę mnie rozerwało. Najgorsze że zszywała mnie położna, na żywca, i o ile przy porodzie nawet nie krzyknęłam to przy szyciu darłam się strasznie. Zrobiła to tak nieumiejętnie, że następnego dnia szwy się rozeszły i cóż, nie wygląda to ladnie. Nie mogłam chodzic, rozplątane szwy wisiały i uwierały a każdy lekarz w tym szpitalu mówił że wszystko jest ok. No tak, bo przecież tam błedów nikt nie popełnia..:/ Dopiero gdy poszłam do lekarki do przychodni, to złapała sie za głowę, jak można tak spartolić szycie, zreszta sama powiedziała że to wygląda jakby zszyte nigdy nie było... Dlatego teraz postanowiłam zmienić szpital i miasto, zamierzam rodzic w Radomiu. I wierzcie mi, że boję się nie porodu, a tego głupiego szycia![]()
Widzę,że torty na tapecie....A torty to moja pasja, którą już bardzo dawno temu zaszczepiła we mnie moja mama. Bardzo bym chciała kiedyś robić je zawodowo, choć już troszkę późno na toNiemniej jednak piekę tez na zamówienia, więc może malutki interes z tego będzie;-) A żeby nie było, że tylko gadam, to wrzucę Wam fotki jakie tory zrobiłam dla córci na urodzinki. Jeden typowo polski do domu, drugi polski w środku, lecz angielski z zewnątrz, bo tu w szkole jest zwyczaj,że dzieci przynoszą w dniu urodzin ze sobą. Ten do domu miał być inny, ale tuż przed urodzinami córa powiedziała,że marzy o torcie z barankiem (bohater ulubionej książeczki) no i wyjścia w zasadzie nie było;-)
Zobacz załącznik 624611Zobacz załącznik 624612
[