reklama

Grudzień 2014

reklama
Dzien dobry. Poproszę kilogram dobrego samopoczucia i 3 kilo chęci życia.
Leze w łóżku nawet nie mam siły wstać, glowa i brzuch zaraz eksplodują. :(
 
Missia córka przyniosła przeziębienie z przedszkola. Dzisiaj wstałam z bólem gardła. Trochę mnie to martwi. Do tego nudności i masakryczny ból głowy :zawstydzona/y: Ale myślę sobie, że noszę pod serduszkiem dzidziusia i to wszystko dla niego, za oknem pięknie świeci słońce, a czarne chmury nad moją głową kiedyś się rozwieją :tak::-D
 
Ulenko jasne,że będzie lepiej. Grunt,to nie tracić optymizmu ;-)

Mitemil nie dobrze...uważaj na siebie i zdrowiej razem z córcia jak najszybciej! :-)

Misia współczuję :-/ Ale wiesz,że będzie lepiej? Trzymaj się i pisz jak Ci źle ;-)
 
Oj dziewczyny jak by mi sie chcialo tak jak mi sie nie chce to by mi sie ode chciało od samego tego chcenia. ;)

hahah znam to uczucie:-D

dzis od rana tak super sie czulam ze wzielam sobie za zadanie zrobic porzadki w szafach z ciuchami :tak:poszlam malego do przedszkola odstawic,zrobilam male zakupy i jak wrocilam do domu to nawet w str szaf nie zerknelam hahah ale obiecalam sobie ze jutro juz zrobie z tym porzadek. Musze,bo cieplo ma sie zrobic a ja jeszcze cieple ciuchy na wierzchu mam i nie mialabym czego na siebie wlozyc...a i tak pewnie w nic sie nie wmieszcze:-D Teraz w lidlu sa sukienki,tuniki i leginsy a wszystko to ciazowe :-)musze odskoczyc popoludniu i zerknac co tam ciekawego jest:-).
 
Musze sie komus wyzalic i z góry przepraszam ale to jest dla mnie bardzo ciezkie. Jestem bardzo rodzinna osobą a 3 tygodnie temu moja 96-letnia prababcia miala udar. Codziennie słyszymy ze jest co raz gorzej i to dlugo nie potrwa. Mam nadzieje ze bedzie dobrze ale przyjezdzam do niej codziennie i wczoraj poprostu musiałam wyjsc bo zaczelam tak plakac jak na nią spojrzałam że nie chcialam żeby ona to usłyszała. Ona nawet mówi ale bardzo nie wyraźnie czyli da sie odczytac -dobry, z bogiem, dobrze. Jest mi z tym bardzo ciężko. Ale przezyla wojne, pomagala zydom w obozach, miala jeden udar i ma migotanie przedsionków.. to z udarem nie da sobie rady?. Musi dac rade sama... A ja nie moge jej pomoc, nikt nie moze.
 
Misiu bardzo współczuję Ci sytuacji z babcią. W tej chwili najważniejsze,byś przy niej była,choć to ciężkie dla Ciebie. Myślę,że tak dobrzy ludzie jak Twoja babcia samą swoją obecnością dodają nam sił. Więc odwiedzaj ja jak często możesz i nigdy nie trać optymizmu :-) Zdrówka dla niej jak najwięcej!
 
Wiem ze nie moge sie denerwować dla krwetki i staram sie tego nie robic, ale czasami nie wytrzymuje. Dlatego dzisiaj probuje miec wszystko gdzieś ale nie wychodzi
 
reklama
Misia - mój dziadek w lutym miał udar. Odzyskał przytomność i rozumiał co do niego mówimy. Odwiedzałam go często w szpitalu jednak w krótkim czasie dostał wylew i niestety pomimo operacji już się nie obudził. Mam nadzieję, że u Twojej babci skończy się to happy endem, ale z mojego doświadczenia to odwiedzaj babcię jak najczęściej.
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą."
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry