Hej:-)
Poczytałam co u Was korzystając z przykazu męża,że mam jak najwięcej odpoczywać.
Paulina ale Cię biedną męczy ta ciąża. Ten spadek wagi jest niepokojący i to bardzo. Kurcze, żeby chociaż się zatrzymała na jednym poziomie, to już będzie bardzo dobrze. Nie każdy musi od razu tyć w ciąży, ale jak dalej będzie spadać, to....ehhh....oby mnie. Trzymam za to kciuki kochana!
Agrafko bardzo się cieszę,że u Was wszystko w porządku:-) Super,że możesz iść na zwolnienie tak na już. Mnie też by się przydało, ale jednak zwlekam, bo wciąż coś do zakończenia w pracy

Dzięki za dobre słowko

Z chorymi dziećmi w szkole to i ja mam problem. U nas walijskie mamy nic sobie nie robią z tego,że ich dzieci są zasmarkane i zakaszlane, a moje niestety zaraz to łapią

Interweniowałam w szkole i u nauczycieli, ale nie pomogło. Dopiero jak poszłam do dyrekcji szkoły. Bo frekwencja wymagana w wysokości 90%, a jak ja mam to zrobić, jak moje ciągle chore, bo inne mamy nic nie obchodzą cudze dzieci. Wiem,że człowiek chce zawsze po dobroci, ale się nie da czasami. U mnie się nie dało. Na szczęście dyrekcja nie ma mi tego za złe;-)
Mitemil tak według moich obliczeń, skoro miałaś ostatni okres 26 lutego, to termin faktycznie jest na 3 grudnia i w tej chwili zaczęłaś 13tc ;-) Masz rację absolutną! Powinnam zwolnić

Tylko chęci chęciami, a życie życiem. Mimo wszystko wzięłam sobie bardzo do serca, to co sie wczoraj działo i tak jakoś sama sobie obiecałam,że coś z tym zrobię. Przez moment wyobraziłam sobie,że mdleję przy dzieciach lub gdzies na ulicy.....brrrr.....nie moge tak. Wiem. Na pewno to ogarnę

I dziękuję Ci bardzo za troskę:-)
Martia gratuluje zdrowego maluszka! O zachowaniu lekarki nie będę się rozpisywać. Żenada i tyle...Ja bym poszukała innej;-)
Czarna z tymi plecami, to Ci szczerze współczuję

A nie mogą Ci dać na to jakiejś rehabilitacji. U nas zawsze jest taka możliwość, może zapytaj lekarza?
Lilli jak tam Twoje zapalenie pęcherza? Już lepiej? Kurcze, oby te migreny odpuściły, bo to musi byc straszne
Agulka bardzo się cieszę,że z maluszkiem wszystko w porządku! Zdjęcie przepiękne:-) A Tobie niech szybko antybiotyk pomoże i ciesz się swoim maleństwem. Będzie dobrze
Cypryda tak mnie naszło odnośnie tych tatuaży,że gdyby faktycznie ich posiadanie wymagało jakichś specjalnych badań w ciąży, to w uk większość ciężarnych byłaby maglowana na wszystkie strony:-) Nie jest tak jednak, więc wydaje mi się,że tatuaże nie mają nic do rzeczy;-)
Fimka troszkę późno to usg genetyczne masz, no ale jak inaczej się nie dało, to coż zrobić...trzeba czekać;-) Owocowe kostki lodu rewelacyjne! Już ukradłam pomysł i moje córki zachwycone :-)
Abby w uk pierwsze badania z krwi się robi najwcześniej po 10 tc, więc wydaje mi się,że nic złego nie ma w tym,że nikt Ci nie dał teraz skierowań. Jeśli barć pod uwagę ostatnią miesiączkę, to termin masz raczej na przełom grudnia/stycznia, a nie na 14 stycznia. A na jakiej podstawie wyliczono ten na 14 stycznia? Bo jeśli z usg, to ja bym się nim wcale nie sugerowała;-)
Evi ja opalam się w każdej ciąży. Fakt,że mam ciemna karnację, która szybko i łatwo przyjmuje słońce, więc nigdy się nie poparzyłam na słońcu czy coś w tym stylu. Nie wystawiam brzucha, ale resztę tak i nawet lekarz w Pl nie miał nic do tego, wręcz twierdził,że wyglądam bardzo "zdrowo":-) Mój synek zawsze wyprzedzał termin z usg, ale jednak lekarze trzymali sie terminu z ostatniej miesiączki i było ok. Super,że wszystko z maluszkiem w porządku
Estranea cieszę się,że i u Ciebie wizyta udana:-) Maluszek cudowny, niech rośnie zdrowo ku uciesze mamusi
Oomamba mi zawsze lekarze mówili, że przy badaniu glukozy po obciążeniu krew musi być pobierana z żyły. Badanie glukometrem jest obciążone dużym ryzykiem błędu pomiaru (często badanie wykonane w ten sposób raz po razie daje inny wynik), a poza tym stężenie glukozy w krwi z żyły jest niższe, a tym samym bardziej wiarygodne. Ja jako cukrzyk mam na co dzień glukometr, ale i tak raz w miesiącu oddaje krew z żyły do badań diagnostycznych. Pozostaje mieć nadzieję,że skoro wynik badania glukometrem jest ok, to z żyły byłoby jeszcze bardziej ok;-) A kłucia w brzuchu to i ja mam. Tez się martwiłam,ale dzwoniłam do położnej i mnie uspokoiła,że to tylko więzadła :-)
Anula spóźnione, ale na prawdę szczere życzenia z okazji rocznicy ślubu! Miłości wszechogarniającej i poczucia jej nieskończoności
życze Wam z całego serca!

Miło czytać,że kolacyjka się udała

No i cudnie,że po wizycie okej! Uwielbiam takie wieści i cieszę się razem z Tobą:-)
Anncka podobno koty wyczuwają ciężarne jeszcze przed tym, jak one same wiedzą,że są w ciąży:-) Ja kotów nigdy nie miałam, ale moja szwagierka jest miłośniczką i zawsze opowiadała, jak to jej koty albo się łasiły, gdy była w ciąży, albo na nią prychały własnie

Co do ruchów, to zgadzam się. Uspakajają bardzo, ale znowu bywają dni, kiedy maluszek mniej jest ruchliwy i wtedy znowu człowiek duma, czy wszystko ok....ehhhh.....myślmy pozytywnie

No i daj znać, co na wizycie:-)
Jagoda Tobie również gratuluję udanej wizyty! Pięknie rośnie kruszynka
Ona na luteinie się nie znam, ale wizyty gratuluję!:-)
Aniawroc zdrówka życzę! Ja miałam wypadek w poprzedniej ciąży jak byłam w 8tyg. Też lekarze nie wiele zrobić mogli, ale bardzo pomogła mi wtedy rehabilitacja. Mam nadzieję,że szybko wrócisz do formy. Trzymaj się i cieszę się,że wszystko z fasolką w porządku
Gosia na problemy ze snem w ciąży dobra jest meliska do picia;-)
Eli mam nadzieję,że już dziś czujesz się lepiej. te migreny są straszne. Oby nigdy więcej
Ewelinka oby wyniki tarczycy były dobre. Trzymam kciuki!:-) A to body na pewno prorocze. Czuję to w kościach
Słonko ja puchne chwilami ze zmęczenia. Zresztą zawsze wtedy mniej sikam i już wiem,że woda się zatrzymuje

Ja czekam na moje pierwsze usg jak na zbawienie. Niby wiem,że jestem w ciąży, ale jednak 12 tyg nie widzieć swojego okruszka, to strasznie dużo. Zobaczysz,że Tobie do wtorku zleci szybciutko

Staraj się nie nakręcać, choć ja wiem,że to trudne chwilami, ale będzie ok, przecież wiesz

Pytasz o kolory do korytarza. Ja uwielbiam kolory w domu. Teraz na korytarzu mamy miętowy i jaśniutki żółty. Miszkamy w tym domu od roku i ja już bym coś zmieniła. Marzy mi się korytarz w jasnej moreli i ciemnym brązie gdzie nie gdzie:-) Jedynie kuchni nie zmienię, bo mam tam swój ukochany turkus i limetkę

Jedno jest pewne, jak chcesz powiększyć przestrzeń to koniecznie jasne kolory, albo ewentualnie mała ilość ciemnego;-)
Misia poprawy sytuacji z mężem życzę, no i ogólnie, żebyś miała lepsze samopoczucie ;-)
Jopal czekam na wyniki z wizyty i daj znać, jak było na spotkaniu z dziećmi:-)
Resztę brygady pozdrawiam serdecznie i wszystkim bez wyjątku miłego wieczorku życzę!