Witam!
Misia przykro mi z powodu prababci, ale jestem zdania, że już się nie męczy i odpoczywa patrząc na Ciebie ;-)
Ewelinka i Misia świetne te USG. Nakrecilam się jak szczerbaty na suchary :-) Ja, jak się dostane będę robić pod koniec czerwca, wiec i bobas będzie większy i bardziej "człowiecze". Musze koniecznie tam z rana uderzyć, żeby się zapisać.
Ulenka myślami chyba Cie ściągnelam ;-) Fajnie, że chociaż czasem zagadniesz. Może już będzie Ci powoli mijać jak zaczniesz drugi trymestr. Czasem tak mówią, że najgorsze wtedy mija, ale kurcze wiadomo, że każda ciąża inna. Trzymam kciuki w każdym razie.
Magda Singh, ja nie wiem co to z tymi dziasłami. Ja czasem tak mam, ale jak sobie coś skalecze, albo jakiś mam stan zapalny, ale nie całe. Mój mąż w takich wypadkach karze płakać soda rozpuszczona w wodzie. Ściąga opuchlizne. Ewentualnie szałwia. Ja to generalnie mam słabe dziąsła, po tatusiu.
Magda z UK na bok głowy kawa nie pomogła? Ja ostatnio mam tak, że głowa wieczorem mnie pobolewa i robi mi się niedobrze. Myślę, że od słońca. Jednak kawy nie mam odwagi próbować.
Lepiej już się czujesz?!
Co do zasad, które opisała Cypryda, to chyba wszystkie przedszkola mają podobną umowę. Ja tez to podpisywalam.
Cypryda swoją drogą dobrze, że wasz dyr. to człowiek z głową. Są tacy co olewaja, a potem właśnie takie są skutki, że rodzice robią co chcą.
Gratuluję 12 tyg, codziennie bliżej końca ;-) Ja juz go kończę.
Ja wczoraj miałam genialnie zapowiadający się dzień. Był piknik w przedszkolu córki. Nawet z grilla coś zpałaszowałam. Jednak dzień zakończył się katastrofą. Nie dość, że z mezem miałam ścięcie, to jeszcze do wieczora czułam się bardzo źle, wymiotowalam. Chyba grillowane mięsko zaszkodziło :-/
Wszystko bym wytrzymała, ale z mezem to poszło tak ostro, że wykrzyczalam mu, ze nie chce z nim być i nie chce go widzieć na USG. Masakra....
A już dziś dzień spędzamy osobno. Ja z córką u rodziców, on w domu mecz ogląda.