Magda ja też nie rozumiem czasem człowiek chciałby nawet dopomóc ale przez to, że jest tyle oszustów Ci którzy naprawdę potrzebują pomocy giną w tłumie. Ja Wam powiem, że czasami miałam pomysł np: zanieśc ciuszki po moich dzieciach do mopsu ale jak sobie pomyślę, że ja oddam czyściutkie, pachnące i wyprasowane dla jakiegoś dzieciaczka co mi go szkoda a matka pójdzie, sprzeda i przepije (dziecko dalej będzie chodzić zaniedbane) to wolę sama komuś dać w konkretne ręce gdzie wiem, że się nie zmarnuje i ktoś to doceni, mimo że może być mniej potrzebujący.