Hej
Zaglądam do Was na chwilkę między praniem i sprzątaniem.
Troszkę podzielam zdanie
Magdy S....dlaczego lekarze w Pl tak ochoczo dają
ciężarnym progesteron profilaktycznie? Ok, rozumiem jak ciąża jest zagrożona i są powody, ale
profilaktycznie? Przecież to nie są cukierki

No nie wiem....wszyscy narzekają na służbę zdrowa w
Uk, a ja jednak chyba się cieszę,że nie pakują w nas wszystkiego co możliwe, czy to w ciąży
czy dzieciom na katar

Tak samo nie rozumiem tego zakazu picia kawy w ciąży. Albo nie jedzenia
chipsów....przecież ciąża to nie jest choroba. Owszem, trzeba być ostrożnym z niektórymi produktami,
ale nie popadać w paranoję...wiem wiem, każdy ma prawo mieć swoje zdanie, tylko jestem przerażona,
jak tak czytam i widzę, że dla niektórych ciąża zaczyna być więzieniem, bo tego nie, tamtego nie.....ale
hormony profilaktycznie tak....chyba nie powinnam się odzywać, bo moje podejście do ciąży jest inne.....
chyba najbliższe tego, co pisze
Magda S;-)
Odnośnie moderatora, to może niech zostanie ta, która po prostu chce nim być. Która ma czas
na bieżąco doglądać forum i w razie potrzeby natychmiast rozwiązywać problemy. Najlepiej, by było
dwóch, w razie niedyspozycji jednego.
Perrie jak ma ochotę, to ja jestem za. I może ktoś jeszcze
po prostu chce?

Ogólnie bycie moderatorem to nic strasznego, ale jednak dobrze jest miec czas
poświęcać się forum;-)
Milka myślałam o Tobie dużo...Widzisz, okrutne jest to, że w krajach takich jak w UK nikt nie "leczy"
ciąży do II trymestru. Ot, albo się utrzyma, albo nie. Ja przywykłam do tego systemu po wielu latach,
a nawet widzę jego dobre strony. Lekarze nie są imbecylami, oni po prostu mają inne podejście
i żyjąc tu, trzeba się tego nauczyć. Trzeba widzieć jak podejść ich. Ale to my Polacy
myślimy "bo w Polsce" i to jest zgubne....Bo to nie Polska

Bardzo mi przykro,że lekarz ciąży nie widział :-( Oni po prostu czekają na to, co się wydarzy.
Być może hormony w organizmie szaleją i dlatego okresu nie ma, a może faktycznie jest to ciąża.
A może masz możliwość zadzwonić do jakiego fajnego ginekologa w Pl. Pogadać, zapytać, może
doradziłby Ci coś. Moja koleżanka czasem tak robiła podczas swojej ciąży, gdy nie była zadowolona
z tutejszych lekarzy. No i czemu nie pójdziesz do położnej? Nigdy nie przewidzisz na jaką babeczkę
trafisz i co Ci doradzi...ja bym poszła. Trzymam bardzo, ale to bardzo mocno kciuki za Ciebie!
Pisz nam jak to wszystko wygląda...może wcale nie będzie tak źle? OBY
Wszystkim babeczkom, które widziały
pikające serduszko serdecznie gratuluję!!!!:-)
Teraz już zmykam do obowiązków, ale będę zerkac w między czasie ;-)
Udanego popołudnia dla wszystkich!