martia - u mnie w szpitalu w którym rodziłam pierwsze dziecko też jest bezpłatne zzo. ale z tego co wiem, to nie podają go ot tak... Na szkole rodzenia prowadząca mówiła, że trzeba mieć aktualne badanie krwi (kilkudniowe max) i coś tam jeszcze... Ja akurat dostałam zzo (podejrzewam że za sprawą znajomej pielęgniarki). Ulga w bólu jest duża, tyle że mi się źle rozeszło i tylko zadziałało na jedną stronę :/ Ponoć tak się czasami zdarza. Nie musiałam ostatecznie rodzić, bo nie było rozwarcia i miałam zrobione cc. Musisz natomiast wiedzieć, że po zzo prawie nie czuć partych i trzeba dobrze współpracować z personelem odbierającym poród.
Gdyby było za darmo - to bym nawet chciala, ale za 700zł podziękowalabym