Witam,
Jesli chodzi o ten lek to ja go zaaplikowalam w zeszly pt tj 5 kwietnia i od soboty poludnia mialam takie jakby saczenie. Strsznie duzo tej "cieczy" sie ze mnie wylewalo i zaczełam sie martwic, bo zupelnie nie wygladalo to jak uplawy. Po namowie rodziny w niedziele rano pojechalam sprawdzic do szpitala czy wszystko jest ok, podejrzewano wentylkowe odchodzenie wod. Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo (dodam, że jestem w 35t.4d ciąży).Leżalam w szpitalu 2 dni i robiono mi rozne badania, zeby wykluczyc przedwczesny porod. Piszę o tym, bo mnie nikt nie uprzedzil, ze po tym leku moge tak dziwnie zareagowac, w samej ulotce tez nic takiego nie pisalo. Niepotrzebnie tylko najedlismy sie z mężem strachu. Nie mam jednak 100% pewnosci, że to sączenie to efekt leku, no ale coż innego mialoby to byc? tak na marginesie lek dostalam po tym jak lekarka prowadzaca stwierdzila stan grzybiczny w pochwie.