reklama

Hallo

  • Starter tematu Starter tematu Marzena80
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
O matko ledwie żyje. W dwa dni ogarnęłam całą chatę łącznie z praniem dywanów. Mam dość.Jeszcze tylko prane się wypierze i koniec moich obowiązków na dziś. Dzieci wykąpane , najedzone i tylko łóżka im rozłożyć i pa pa.
 
już od samego wejścia właściciele mieli problem że za wcześnie przyszliśmy bo wstępnie obiad miał być na 13 a my 12 40 weszliśmy i takie pretensje do nas że chyba powinnam księdzowi nawtykać że się za szybko spioł:szok::confused:
 
następnie czekaliśmy łaskawie na ten obiad jak już podali rosół z łaską to nie było ziemniaków więc po 15 min podali frytki,które miały być dla dzieci zamiast ziemniaków ale do tych frytek nie podali ani sórówek ani mięsa....goście zaczeli jeść te frytki myślałam że się pod ziemię zapadnę po 15 min wkońcu podali ziemniaki i wszystko w końcu:angry:
 
na tym jeszcze nie koniec
na komuni jak to na takich imprezach jest trochę dzieci,które kręcą się w ta i z powrotem a że była piękna pogoda to ciągle latały i państwu niepasowało że niezamykają dzieci drzwi i z pretensją właściciel chodził i zamykał te drzwi
 
reklama
co by nie było za nudno
czekaliśmy na podanie tortu i się nie doczekaliśmy w końcu to oni powinni wiedzieć kiedy go podać nie będę latać i się pytać,więc po obiedzie kiedy powinno być ciasto i tort,tortu nie podali natomiast ciasto i kawa stały na stole z boku i my z Magdą same musiałyśmy sobie to ciasto tależyki i kawę podac do stoły ale ok podałyśmy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry