paulenka91
Fanka BB :)
No ja zawsze miałam małe piersi i sutki takie że raczej bym dziecka nie wykarmiła ale podrosło wszystko ładnie[emoji23]Nie są złe? A jakie są złe?![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
No ja zawsze miałam małe piersi i sutki takie że raczej bym dziecka nie wykarmiła ale podrosło wszystko ładnie[emoji23]Nie są złe? A jakie są złe?![]()
No mi póki co tak stercza ale ja chodzę w stanikach usztywnianych i trochę widzę mi tak spłaszczają [emoji16]Omg pierwsze słyszę. Na razie mam ok.
A skąd wiedziałaś że masz na tyle że możesz sobie odciągnąć jeszcze?jeju dla mnie to temat rzeka...Ja zawsze miałam maleństwa, myślałam, że zero mleka będzie przy Franku a miałam tyle, ze oprócz ssania dziecka musiałam odciągac. Miałam całą zamrażarke w mleku. Spokojnie jeszcze jedno dziecko bym wykarmila. A wklęsłe sutki sie same nie zrobią, po prostu niektóre kobiety takie mają. Dziecki jest trudniej złapać cyca ale wszystko da radę jak sie chce no prawie
Szybko będziesz wiedziała kiedy piersi są pełne a kiedy oproznioneA skąd wiedziałaś że masz na tyle że możesz sobie odciągnąć jeszcze?jeju dla mnie to temat rzeka...
Ja np miałam tak że karmiłam syna jedną w tym czasie z drugiej zaczynało samo mleko lecieć to od razu ściągałam [emoji1] to się naprawdę czuje kiedy pierś jest pełna a kiedy "pusta" [emoji3]A skąd wiedziałaś że masz na tyle że możesz sobie odciągnąć jeszcze?jeju dla mnie to temat rzeka...
Ja już po drugim wyłam z bólu przy obkurczaniu, teraz już drze ze strachu [emoji848] karmić karmiłam obydwóch około rok czasu ,mimo bólu i cierpienia na początku jakoś to poszło ,więc mam nadzieję że tym razem też się uda.
A tak w ogóle przy pierwszym synu przeżyłam straszny terror i dramat ..miałam tylko 18 lat i w szpitalu traktowano mnie wtedy okropnie ..położne twierdziły że i tak sobie nie poradzę i karmiły moje dziecko butelka , po czym miał okropne kolki,nikt mi nie chciał pomóc.Nie było internetu , nie miałam koleżanek z dziećmi . U mnie zadziałało to tak na zasadzie " ja wam wszystkim pokaże "..i się zawzięłam po prostu, mimo że syn nie chciał ssac przez te głupie baby co mu dawaly butle ..siedziałam z nim godzinami i już odplywalam ,poranione sutki to był najmniejszy problem wtedy. Udało się , nawet gdy miał 6 tygodni wróciłam do szkoły i odciągalam pokarm ,no i tak karmiłam go do roku czasu [emoji6] Stare przysłowie mówi - że pokarm jest głównie w głowie a nie w cyckach i coś w tym jest [emoji6]