reklama

Histeria u dziecka, co robic???

Temat na forum 'Porady - rozwój i zdrowie dzieci' rozpoczęty przez extasy102, 8 Listopad 2010.

  1. extasy102

    extasy102 młoda mama ale dużo wie:)

    Juz nie wiem co mam robic.Mam prawie 4 letniego synka,jest nadpobudliwy,uparty,wszedzie go pelno, juz od malego piszczal i krzyczal jak cos bylo mu zakazane.Byl czas ze juz sie uspokoil i bylo dosc znosnie ale od pewnego czasu mam z nim klopot. Mieszkamy w bardzo dobrych warunkach w normalnym domu,syn jest jeszcze jedynakiem ale przesadnie go nie rozpieszczamy.Duzo z nim rozmawiamy wlaczam mu bajki ale mimo to prawie nic nie chce mowic tylko zaznacza swoje zdanie krzykiem i piskiem.Mowi pojedyncze ulubione slowa. Jednak gdy np.jestesmy na placu zabaw i po pewnym czasie wracamy do domu on jest niezadowolony krzyczy i rzuca sie na kolana na ziemie, gdy zabronie mu czegos w domu to piszczy rzuca zabawkami albo bije sie po twarzy, potrafi histeryzowac bez opamietania gdy probowalam go uspokajac i z nim rozmawiac to dalej krzyczal,gdy bralam na rece to kopal i sie wyrywal.Gdy nie zwracam uwagi jest troche lepiej...po chwili krzyku wraca ze swojego pokoju jak gdyby nigdy nic. Najgorsza jest sytuacja w sklepie bo maly lubi biegac wokol elektronicznych drzwi, biega w kolko i tylko to jest w centrum jego uwagi, gdy chce zajac go np zakupami on krzyczy, gdy wychodzimy ze sklepu i idziemy do domu to wrzeszczy jakby ktos go uderzyl piszczy tupie i wypluwa sline. To czasami wyglada jak jakis atak i nie wiem co robic. Czy on jest na cos chory a moze ma nerwice? Ja w dziecinstwie mialam nerwice (spowodowana zla sytuacja w domu)ale teraz opanowuje swoje nerwy staram sie byc przykladnym rodzicem. Nie wiem skad te zachowanie u mojego syna. PROSZE O POMOC I RADY:-(to jakis koszmar
     
  2. Karolina Isio-Kurpińska

    Karolina Isio-Kurpińska Expert J&J. Porady

    Witam,
    Opisywane przez Panią zachowania mogą mieć bardzo różne podłoże, ale na pewno warto bliżej się im przyjrzeć, aby wcześnie zacząć pomagać synkowi. Trudno jest cokolwiek diagnozować wyłącznie na podstawie opisu, nie widząc dziecka, dlatego wydaje mi się, że rozsądne byłoby udanie się z synkiem do psychologa dziecięcego, który będzie mógł powiedzieć coś więcej.
    Jakie mogą być przyczyny takich zachowań synka? Przede wszystkim duża wrażliwość i emocjonalność - są dzieci, które wszystko przeżywają silniej. Pisze Pani o jego emocjach negatywnych (złości), nie wiem więc, czy równie spektakularnie objawia się jego radość, smutek, zaskoczenie? Jeśli tak, być może po prostu jest to ekstrawertyk, który ma "serce na rękawie". Ważne jest w takiej sytuacji umiejętne poprowadzenie synka, aby nauczył się wyrażać emocje w sposób społecznie akceptowalny - nie tłumić je, ale wyrażać tak, by nie stanowiło to dla nikogo problemu. Warto też jak najwięcej rozmawiać z nim o emocjach właśnie, mówić: "Widzę, że bardzo się złościsz, że musimy już iść do domu, bo lubisz biegać po sklepie. To faktycznie świetna zabawa. Umówmy się może, że przebiegniesz jeszcze dwa razy, a potem zabieramy się do domu, dobrze? wrócimy tu jutro". Warto również mówić o własnych emocjach i "modelować" ich wyrażanie, np.: "Jestem naprawdę wściekła na tego kierowcę, który zajechał mi drogę, mam ochotę coś zniszczyć!" + chwycić kartkę, zmiąć ją starannie i rzucić z dużą siłą.
    To oczywiście tylko kilka pomysłów "na szybko", sprawa jest na pewno bardziej złożona. Najbardziej polecałabym kontakt z doświadczonym, zaangażowanym psychologiem, który będzie w stanie zaproponować "kurację szytą na miarę". Jeśli znalezienie takiej osoby stanowi problem, polecam na początek książki - jest seria książek pań Faber i Mazlish: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły", "Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci" i jeszcze trzy na temat rodzeństwa i dzieci starszych. Polecam te książki bardzo - uczą trochę innego spojrzenia na dziecko, i choć początkowo proponowane przez nie metody wydają się sztuczne, szybko "wchodzą w krew" i naprawdę działają!
    Tyle na początek, mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam, gdyby miała Pani jeszcze jakieś pytania - proszę pisać! Problem jest mi bliski, bo jeden z moich synów zachowywał się bardzo podobnie...
    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
     
  3. reklama
  4. extasy102

    extasy102 młoda mama ale dużo wie:)

    Dziekuje za odpowiedz, zarowno zlosc jak i radosc jest tak samo przez niego przezywana.Zdaza sie ze z radosci trzesa mu sie raczki.Jest bardzo specyficznym dzieckiem i wyroznia sie z tlumu.Ta histeria to powod zeby odwiedzic psychologa, lepiej byc spokojnym i wiedziec co sie dzieje z dzieckiem.Probuje do niego mowic ale on sprawia wrazenie ze jest "gluchy" na moje tlumaczenia czy tez prosby. Waznym faktem podczas jego histerii jest to ze momentami synek udaje.Wielokrotnie zauwazylam ze gdy krzyczy i piszczy probuje "wyciskac lzy na sile", wytrzeszcza oczy,robi sie czerwony a kilka sekund pozniej potrafi sie smiac biegac i sie cieszyc jak gdyby nigdy nic. Takie jakby wahania nastroju. Mysle ze pomoze nam psycholog w przeciwnym wypadku urosnie mi aktorzyna terrorysta :)
     

Poleć forum