U mnie na szpitallu gdzie rodziłam dziewczyny po cesarce musiały wstać do 24h. A po naturalnym po 4h. Mi np zabronili brać prysznica w dniu kiedy urodziłam ale oczywiście mądra Ola wstała po 4h i poszła wziąć prysznic. Dobrze, że Mama mnie trzymała bo bym zemdlała... ALe gdzie tu leżeć cały dzień i całą noc taka brudna... Mi było ciężko bo mocno popękałam. Prawie 40 szwów w środku i na zewnątrz... Pierwszy dzień nie ruszałam się z łóżka. Na drugi dzień już było w miarę ok. a Po tygodniu to już siadałaaaaaaam! Póldupkiem ale siadałam heh
Drugi poród mam nadzieje, że będzie lepszy pod tym względem, że nie będę potrzebowała oksytocyny na wywołanie i, że tak nie popękam
Ola nie dopieraj sobie do głowy, że nie urodziłaś naturalnie

chciałaś ale nie mogłaś

Ważne, że jesteś cudowną Mamą
AnnaJ widzisz Ty wspominasz dobrze, ale większość dziewczyn sądzę, że źle... wydaje mi się, że 1 na 10 będzie wspominało cesarkę ok, tak jak np moja teściowa. Najpierw 2x naturalny poród i 1x cesarka

I co wolała? cesarkę

a Tymcio wielki chłopaczynaaaa

dobrze, że nie obsikał doktorki hehehe
