Iskierka71
Fanka BB :)
Gdy ja się urodziłam to ważyłam 2950g i miałam 49cm, podobno moja babcia płakała jak mnie zobaczyła...Iskierka ja jak bylam mala tak do 9 lat to bylam taka chuda same kosci i skora ale jak sie zaczal okres dojrzewania to sie bardzo zmienilo.
Nie wiem (bo nie pamiętam), jak się kształtowało "karmienie" mnie przez okres wczesnego dziecięctwa, jednak pamiętam że od początków szkoły podstawowej miałam problemy podczas gimnastyki, bo... miałam nadwagę.
Jako nastolatka także zawsze byłam niska i raczej pulchna, dopiero potem, gdzieś koło 20-stki udało mi się jako tako schudnąć i trzymać wagę.
Idąc do ślubu ważyłam 45kg (przy wzroście 155cm), za to prawie rok później, idąc do porodu aż 70

Podobno takie rzeczy jak skłonności do tycia są rodzinne. Mogłabym to przyjąć za pewnik, bo moje obie babcie były tęgie, moja mama jest tęga, ja jestem... raczej pulchna i moje dzieci też....
Podobnie w rodzinie męża - teściowa jest tęga, on sie urodził z podobną wagą co ja, gdzieś w przedszkolu lekarka stwierdziła, że ma anemię, za to w wojsku dostał brzuszka i takiego go poznałam (wzrost 176cm, waga 90)...
Dopiero niedawno dużo schudnął, ale to wynik choroby....
A tu juz Julcia 2 lata
Wazy 16 kg i ma 102 cm
Erni ma tak ok 116 a wazy ok24-25kg a chydy jak patyk spodnie przez biodra mu spadaja ale w CB mi powiedzieli ze sie miesci w normach
za to Victor ma ok 92cm i wazy 15,5 i tez sie w tym swoich normach miesci -
ja sie waga nie przejmuje - jesc tez nie jedza wszystkiego ale sie staram ustawiac obiady pod nich zeby jak najwiecej witamin dostali - poza tym owoce i warzywa nie ma problemu a chipsy i czekoladki,ciastka...kto ich nie je.......
najchetniej nalesniki albo frytki no i jesczze zupy ale i to nie zawsze. Dobrze ze lubi jesc wszeliego rodzaju owoce 