reklama

Holandia

Witajcie kobitki!
My juz dzis sami, tescie wyjechali.. Smutno mi sie jakos zrobilo... :baffled: Wbrew temu co sie gada o tesciach, ja swoich lubie :tak:Ale Jak ja nie lubie tak daleko od wszystkich :-( Jak sobie radzicie z odlegloscia od rodziny, przyjaciol?
 
reklama
Witam Sencilla!

Ja już spacerek po lesie dwugodzinny zaliczyłam z rodzinką...:-D
Nazbieraliśmy jeżyn - pycha! Dzieciaki z niebieskimi buziami wróciły...:tak::-)
U mnie to jeszcze nikt nie był z rodziny,:-( bo nie mielismy warunków.Dopiero teraz siostra i szwagierek przyjechali...;-)
Na ja ogólnie to dużo dzwonie do Polski zwłaszcza jak mama przebywa w domu...a nie w Austrii!Mogę z nią gadać godzinami...a że z Lebary za minutę płacę 9 centów na domowy - to .... gadam dużo!:-D:-D:-D
I po rodzinie też obdzwaniam co i u kogo słychać...Teraz jest tez skype, ale nie wszyscy już mają!:zawstydzona/y:
I tak sobie jakoś nie przybieram do głowy - że tak daleko jestem.Chociaż czasem to mi smutno i o depresyje sie ocieram:-(.Taka ze mnie rodzinna bestia!:-)
My tu już chyba zostaniemy na stałe,więc pora się chyba zacząć do tego przyzwyczajać...I znów mi smutno się zrobiło...:-(:zawstydzona/y::sorry2::zawstydzona/y:
A wy też zostajecie?czy uciekacie z powrotem do Polski...:nerd:
Przytulam wszystkich na obczyźnie...
 
Aniu, jak teraz Twego posta przeczytalam, to mi sie na placz zebralo.. Cholera jasna, co sie ze mna dzieje.. :no: Ja to optymistyczne zwierze jestem i w sumie malo rzeczy mnie podlamuje, ale tak mi brak rodziny.. I przyjaciol- wszyscy sie teraz zenia, rodza dzieci, spotykaja na rodzinnych grilkach, a ja tu cale dnie sama (tzn. z dziecmi :tak:).
Zycie tutaj ma tyle plusow, ale czuje tez, ze cos trace.. Mam nadzieje, ze to kiedys bedzie do "odrobienia"..
A co do zostawania, to my raczej wracamy. Oczywiscie dopiero rok temu przyjechalismy, wiec na razie zostajemy :-D Nie rozmawiamy o tym wiele, ale obydwoje czujemy, ze za kilka lat to chyba do Polski.. Moj maz jest z Czech, ale chce mieszkac w Polsce (ufff ;-) w czechach to ja bym nie chciala mieszkac).
Na razie chce tutaj popracowac, ale jak tak dalej pojdzie z szukaniem zlobka dla dziewuch, to cienko to widze.. :zawstydzona/y:
 
WITAM drogie mamy! JA mysle ,że też tu zostaniemy,choć mi sie nie uśmiecha ,za to mojemu chlopakowi sie bardzo podoba.A ja tez strasznie tesknie za rodzina.Wychowywalam sie na wsi i mialam blisko calą rodzinke,wlącznie z babcia i ciociami.A tu jestem całkiem sama ,w hadze mam tylko jedną koleżake.Bo reszta znajomych mieszka w bredzie.Ale za 2 tyg jade do pl na miesiac i juz tylko tym żyje!Teraz jest taki czas melancholijny,bo pogoda sie zepsula,musimy to wytrzymac!
Wczoraj bylam po ten wózek i jestem bardzo zadowolona z niego.


Mam pytanko-ile sie tu dostaje na dziecko i jakie papiery sa potrzebne?
Koncze ide robic obiad <bo rodzinka sie domaga.
pozdrawiam i milego popoludnia!:-)
 
Nie płacz Sencilla...takie chyba życie.My też tak mówiliśmy na poczatku,że wracamy i budujemy dom...
Teraz Karina powinna iść do przedszkola i uczyc hol. bo za rok do szkoły!:szok:
Cały problem polega na tym,że jeżeli nie zjedziemy do momentu kiedy mała idzie do polskiej zerówki to zostaniemy tu na co najmniej....20lat:szok::szok::szok::szok::szok::szok: aż dzieci się usamodzielnią....A potem to nie wiem czy bedziemy chcieli wracać tam sami...:-(:baffled:
Dziwnie sie z tym czuję, a czas pedzi nieubłaganie....:shocked2:
Ja Karola jak jade do Polski to też tylko tym żyje...:tak: ale ciężko i tak pogodzić,bo nasi rodzice mieszkają od siebie 400 km i tak się przemieszczamy zamiast się spotykać i cieszyć ze znajomych...:-(:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(
Dobrze, koniec tego tematu!:angry::szok: Znowu mam dołek..:-(
Acha! Gratuluję trafnego zakupu wózka - no widzisz a tak sie zastanawiałaś...;-)
Co do papierów to ja nie wiele ci pomogę,:sorry2: bo sama dopiero będę je składać...
Z tego co pamiętam było już o tym na forum...więc chyba czas poszukać i skompletować...;-):-D
Hi,hi to chyba powinnyśmy się zamienić - bo ja mieszkam w Bredzie!
Piekę mufinki czekoladowe,więc uciekam do kuchni...
 
Hej babeczki :)
No i siedzimy w domu, pogoda do kitu, mnie boli głowa...

Widzę, że sentymenty Was dopadają:-(.Głowy do góry , jutro bedzie lepszy dzień :tak:.

Ania Ty muffiny, a ja dziś upiekłam cisto fasolowe, musze powiedzieć ,że nie jest złe;-)
 
Witam dziewuszki cieplutko...:-D

My już od godziny się bujamy po domu... a mnie sie tak spać dziś chce!:sorry2:
No cóż obowiązki wzywają a raczej mały obowiązek...się wydziera nade mną!:-D
Śniadanko,pakowanko i do pracy...:tak:
Poniedziałek...
Miłego dnia i do popołudnia...;-)
 
reklama
Hej kobitki!

Doczołgałam się w końcu do domu i wcinamy pizze z AH na szybko,żeby zabić głód...:zawstydzona/y::-D
Oj ciężki ten dzień - ale już pomału się kończy...Obiadek w toku, pranie się wiruję...a ja może jakąś kawkę sobie strzele!:-D
MamoMikołaja skąd ten zły humor z rana?
Malutko nas tu zostało oj malutko...Wszyscy się wczasują,co?:tak::-)
Sąsiadka juz parzy kawkę - na razie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry