Witajcie dziewuszki!
Dawno mnie nie bylo, co nie znaczy, ze jestem nie w temacie.. Sledze bacznie Wasze forumowe "losy" i nic nie jest mi obce

U nas poprzyjazdowy wyscig z czasem i ze wszystkim wokol, na dodatek sie wszyscy pochorowalismy z wyjatkiem Tosi. Marys ma zapalenie ucha, ja zapalenie gardla, a R. juz od trzech tygodni paskudny katar... Nic nie skutkuje.. Niestety obawiam sie, ze to cos powazniejszego..

Mezus ma problemy z drogami oddechowymi od dziecka.. W czwartek idzie do lekarza, zobaczymy. Od poniedzialku ide do pracy, boje sie, bo po raz pierwszy zostawiam dzieci komus innemu... Jutro podpisuje umowe z pania gastouder. Tzn. do pracy nie ide, bo bede pracowac z domu

Mam pytanie do dziewczyn, ktorych pociechy chodza do zlobka/przedszkola. Jesli maluch z jakichs przyczyn (wyjazd, choroba, itd.) nie pojdzie do zlobka, to czy za ten dzien rowniez placicie?
Paulina i Marita, jak Wasze "zafasolkowywanie"? Trzymam kciuki! Paulina, brakuje mi pogaduszek, moze sie zmowimy kiedys na kawke?


Nie wiecie kobitki, gdzie najtaniej w holandii mozna kupic proszki do prania hurtowo?
Bede pozniej, bo Tosiek wzywa na cyca.
Acha, dziekuje za wszystkie zyczenia z okazji 4-t

ych miesieczninek mojej corci!!