reklama

Idzie Mikołaj...

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez nikita33, 21 Grudzień 2005.

  1. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    no właśnie, idzie i co przyniesie pod choinkę Waszym dzieciom? My mieliśmy już obmyślony prezent dla naszego Filipcia, ale zanim zdążyliśmy kupić (czekaliśmy na dodatkowy grosz), to ludzie wszystko wykupili. Teraz zastanawiamy się nad tym, co w zamian. A co Wy polecilibyście dla prawie dwulatka. Co zobaczą pod choinką Wasze pciechy? Pochwalcie się :laugh:

    pozdrawiam
    nikita
     
  2. alys25

    alys25 Fanka BB :)

    Ja mojej malej kupilam taka elektroniczna ksiazeczke z kubusia puchatka.sa tam rozne wierszyki i piosenki krociutkie,mysle ze jej sie sposoba kolorowa z muzyczka(plastykowa ,nie potarga :laugh: )i do tego pileczke z teletubisiow ktora przy rzucaniu sie smieje.pozdrawiam ;)
     
  3. reklama
  4. azik

    azik Gość

    ja dla mojego 20 miseicznego smyka kupiłam megaklocki (taki mały zestaw)_ głównie dlatego że dzidkowie i chrzstni go obkupią...

    a moim zdaniem zabawaek ujuż mu starczy...

    myslalam o drewnianych kolckach ale z tym poczekam do urodzin.
     
  5. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    ja kupilam taka gre ,,Memory" (dziecko musi zapamietywac uloznie kart),cistoline,kolorowanke dla 2 latkow i pisaki.od moich rodzicow ma dostac zabe pluszowa, bo Zuzi ma swira na punkcie zabek ;)
     
  6. bbb223

    bbb223 Fanka BB :)

    u nas zrobiłam listę, kazdy wybrał co chce kupić i tak:
    samochód zdalnie sterowany
    magnetofon z mikrofonem- taki dziecięcy
    buciki a właściwie kapciuchy
    szlafroczek i piżamkę
    i miał być jeszcze keyboard od dziadków taki fajny z mikrofonem i mnóstwem funkcji no ale dziadkowie nie zdazyli więc jak cos nowego wymyslimy to wtedy.
    pozdrawiamy
     
  7. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    wczoraj Zuzi dostala juz od swojej chrzestnej prezent : ogromna zezowata zabe....:) Zuzi oszalala i tak sie podniecila,ze biegala z nia po calym mieszkaniu i smiala sie w glos.
    ..i tak w tajemnicy....Wam powiem...Zuzi ma jeszce 1 zabe dostac....od innej cioci..zazabuje sie to moje dzicko dzisiaj...a raczej zadziabuje..heheh (Zuzi na zabe mowi dziaba)

    cala hodowle bedziemy miec...3 zaby....
    hehhe
     
  8. bbb223

    bbb223 Fanka BB :)

    no i tak:
    samochodu Oskar sie przestraszył i tata długo go musiał przekonywać żeby sam spróbował, no ale pierwsze lody przełamane, ubranka i buciki wiadomo, nie zainteresowały go w ogóle, za to wykazał zainteresowanie torebką w której owe rzeczy były, takze wszystko wylądowało na podłodze a Oskar latał po całym domu z papierowa torbą:)
    magnetofon przyda się narazie do puszczania muzki przy którek Oskar tańczy, mikrofon nie przekonał go specjalnie.
    drugi samochód, który dostał od dziadków też bee bo wydaje dziwne odgłosy.
    jedynie pudło drewnianych klocków przypadło mu do gustu.
    porozrzucał po całym domu i było fajnie:)
    i myśl tu cały miesiac, co kupić dziecku ;D
     
  9. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Racja, dzieci najbardziej interesuje nie sam prezent, ale opakowanie i metki ;D, u nas podobnie. Filip w końcu dostał samochód, który gra, jeżdżi i można do niego wrzucać klocki przez odpowiednie dziury, a potem wyjmować je otwierając drzwiczki z tyłu. Do tego kieruje nim pies, który kiwa się w rytm muzyki. Wszystko w porządku, byle samochód nie jechał, bo to już sie małemu nie podoba (na szczęście można wyłączyć tę funkcję). A najlepsza zabawa, to zrobić z pudełka, w które był zapakowany, garaż i niech tam ten samochód stoi... jeśli chodzi o torebki, to też była najlepsza zabawa. Rzeczone klocki fajne się w nich nosi...

    pozdrawiam
    nikita
     
  10. reklama
  11. azik

    azik Gość

    mój maluszek zachycony pudełkami, zwłaszcza po moim prezenie (wielki karton po garnkach)

    a dostał bardzo dużo (ode mnie mega klocki)
    od dziadka: mega klocki, piłka
    od cioci: sanki !!!! i drugiego dnia świąt w koncu spadł śnieg ;)
    od wójka: 3 samochody
    prosiłam by zabawki były w miare ciche
    mam dosyc keboardów, komórek itp...
     
  12. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Właśnie, a propos grających zabawek, to zawsze mnie zastanawiało, jak to możliwe, że mają atest zabawki, które grają przeraźliwie głośno i w dodatku przeważnie bardzo ochryple. We wszystkich zabawkach grających Filipa zaklejam głośniki plastrem, bo wtedy trochę ciszej grają. Przecież dzieci mają jeszcze lepszy słuch niż dorośli, a producenci zabawek chyba chcą go im za wszelką cenę zepsuć... jedyną normalnie i ładnie grającą zabawką jest żaba grająca kupiona w Smyku (Katka, mój synuś też lubi żaby, choć nie tak, jak teletubisie), ktorą Filip bawi się już od ponad roku i mu się nie nudzi.

    pozdrawiam
    nikita
     

Poleć forum