No z tymi imionami to niestety jest tak że zazwyczaj nie wszystkim się podobają te same i stąd te mało miłe opnie jak u Bebzonika. Dla Ciebie Zosia będzie najpiękniejszym imieniem na świecie, a ktoś Ci powie że to krzywda dla dziecka.... Ale przecież to Twoje dziecko i Tobie ma się podobać a nie obcym osobą.
U nas na początku myśleliśmy nad Aleksem - ale później trochę ochłoneliśmy i doszliśmy do wniosku że może będą problemy przy rejestracji że niby wymyślne i nie polskie, i nie wiadomo jakby się w rodzinie przyjęło... I tak mieliśmy krótką listę innych imion, a po pewnym czasie tylko Emilek nam do brzucha pasował, i od tej pory został Emiś, choć na początku wcale za bardzo mi się to imię nie podobało.
A co do trzymania imienia w tajemnicy to nie wiem czy się też nie pokuszę, bo rodzinie od strony męża nie zamierzam nawet mówić co będzie, bo mnie tak denerwują i jak są wścibscy to niech 2 razy stracą! A u mnie w domu zobaczę jeszcze - może lepiej ich oswoić przed porodem ;-)