reklama

Imiona naszych Maluszków :)

Kasica Emilia bardzo ładne, niestety u mnie w rodzinie już jest. Wiktoria Samanta jakoś mi się średnio podoba

no akurat u nas to by było Samanta Wiktoria, ale Roxi tak fajnie wychodzi Milka, że chyba zostanie obecna wersja: Emilka Wiktoria. Jednak moja mama już rozpacza bo niby wszystkie Emilie jakie zna nie kojarzą jej się dobrze :eek:

Straszne jest to wybieranie imienia, jeśli człowiek nie jest pewny. Z Majka od razu było wiadomo, że będzie Maja. Ciągle mam jakiś cień nadziei że w środę się okaże, że to jednak chłopak, to będzie problem z głowy;-)

Straszne, straszne my dla chłopaka też już mamy, a z dziewczyną problem był, jest i będzie.....
 
reklama
Ja swojego imienia też nie lubiłam, uważałam, że jest za długie i takie jakieś niepraktyczne :-D, tym bardziej, że nazwisko rodowe mam też długie i trudne, więc przedstawianie się dla mnie było koszmarem :wściekła/y:. W średniej szkole skróciłam sobie imię do "Ewki" i z nim funkcjonowałam wśród znajomych, nawet rodzina tak zaczęła do mnie mówić. Dopiero na studiach, kiedy ludzie uparcie używali mojego imienia i każdy dziwił się, że go nie lubię, jakoś do mnie zaczęło przemawiać i teraz już jest ok. Pogodziłam się z tą swoją Eweliną :-D, a najlepsze jest to, że cała rodzina dalej mówi do mnie Ewka ;-)
 
Biedrona zajrzyj na watek Przedstawmy sie a wszystkiego sie dowiesz :-D
bebzonik, dzieki ale to tylko dzieki mojemu M tak konsekwentnie sie trzymamy i nie zdradzamy imienia, bo ja to bym juz sama dawno pewnie wypaplala :zawstydzona/y: Rodzina tylko wie ze na drugie bedzie miala Janina po babci a ze nikt nie odwazy sie tego pomyslu krytykowac to mamy spawe z glowy :-)
 
A wiecie?Ostatnio bardzo mnie zaciekawiło i rozbawiło pewne imię.Otóż mój mąż ogląda mecze na Canal+ i tam jest dziennikarz sportowy o imieniu Żelisław a zdrobnienie tego imienia to Żelek.Normalnie nie mogłam się powstrzymać od śmiechu tak mnie rozbawiło to zdrobnienie.
A wam jak się to imię podoba?Zabawne no nie hihihi
 
reklama
Ja z mężem tak luźno sobie o tym imieniu rozmawiałam.I stanowczo powiediałąm że synkowi bym tego nie zrobiła bo domyślam się że ludzie by dziwni reagowali jak bym małego wołała no i pewnie dzieci by się mogły wyśmiewać z takiego imienia.Dlatego ciekawa jestem jak ten dziennikarz w dzieciństwie miał podobnie?Choć jak widzę w telewizji i czytałam wywiad to nie wygląda by mial trudniejsze dzieciństwo.
Myślę też że tatuś czasem na małego będzie tak wołał bo już czasem się zapyta jak się ma żelek ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry