reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy twoj dwulatek nie mówi? Wmawiali ci, że z wad wymowy można wyrosnąć? Logopeda to pani od literki R? Rozmawiamy o mitach logopedycznych. Obejrzyj wywiad, nawet jeśli jesteś mamą niemowlaka

    A czy wiesz, co jest przeciwwskazaniem do szczepienia? Kto powinien zgłosić NOP i czy katarek niesie ze sobą ryzyko?Pediatra rozwieje twoje wątpliwości? Zobacz!

reklama

jak pocieszyć dziecko po stracie lalki?

Dołączył(a)
20 Kwiecień 2005
Postów
2
Rozwiązania
0
Stało się - chwila nie uwagi, lala została na podwórzu... i przepadła :(((
Mała płacze, nie chce sie bawić inną zabawką (to była jedyna większa lala, ma tylko mniejsze laleczki typu "dziewczynki, a tamta to był bobasek). Nie wiem jak tłumaczyć to zniknięcie lalki, jak pocieszyć. Znacie jakiś sposób?
 
reklama

Magdalenka

Fan(ka)
Dołączył(a)
9 Styczeń 2005
Postów
1 236
Rozwiązania
0
Nam zginął misio. Wtedy najlepszy i największy przyjaciel od dwóch dni. Został zabrany na wycięczkę do Centrum Handlowego i wsiąkł. Rozpacz była wielka, ale wytłumaczyliśmy, że pewnie wsiadlł do pociągu i sobie gdzieś podróżuje. Za jakiś czas znaleźliśmy w sklepie bardzo podobnego i po naradzeniu się z synkiem zakupiliśmy. Omówiliśmy opiekę nad przyjacielem i to, że trzeba go pilnować, bo sam nie da rady się pilnować. Korzyść teraz z tego taka, że sam pilnuje wielu rzeczy i dzilnie ponosi konskwencje gapiostwa i niedopilnowania. Zatem powodzenia i cierpliwości.
 

Mariola

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
8 Listopad 2004
Postów
68
Rozwiązania
0
ja mialam podobny problem tylko ze mojej coreczce zginal kroliczek (chwila nie uwagi i zostal na przystanku);
rozmawialam z coreczka ze pewnie wsiadl do innego autobusu i jak mu sie uda to trafi do domku a jak nie to musimy poszukac jego przyjaciela w sklepie;
tamtem byl kremowy...........ktoregos dnia bylysmy w sklepie i pokazalam jej brazowego kroliczka (co prawda byl wiekszy ale przytulny) od razu jej sie spodobal i do tej pory jezdzi z nami wszedzie - ale jest przez coreczke bardzo pilnowany :laugh:
 

Polecamy

null

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry