Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
),w sensie ,że wszystko razem do gara,a do tego kuskus,bo sie tylko zaparza.Zapomniałam go posolic i bałam się,czy Amelka będzie chciała to jeśc.Zmiotła talerz do czysta,z takim entuzjazmem jadła.Co mi sie bardzo podoba,bo mam parę słoiczków zamrożonych różnych sosików z mięsem,to tylko je podgrzać,dodac kuskus i głowy
.A śmiałam się z niej wczoraj,jak "ścigała" groszek po talerzu łyżeczką,a potem wpadła na pomysł,żeby sobie pomóc rączką.Ale nie brała go bezpośrednio do buzi,tylko kładła na łyżeczce,skąd ,oczywiście,zaraz jej spadał
.Mądra dziewczynka, na łyżeczkę pięknie groszek wkłada, moja to hapsss do buzi. W ogóle wczoraj niewiele zjadła na obiad 4 łyżeczki zupy i parę łyżek ryżu z sosikiem i biteczką. Najważniejsze że po choróbskach na wadze już przybrała to co straciła więc spokojniejsza jestem :-)A śmiałam się z niej wczoraj,jak "ścigała" groszek po talerzu łyżeczką,a potem wpadła na pomysł,żeby sobie pomóc rączką.Ale nie brała go bezpośrednio do buzi,tylko kładła na łyżeczce,skąd ,oczywiście,zaraz jej spadał.
Zabawa była a jeszcze się nauczy i nie będzie spadać.Hehe,tylko nic z tego wkładania nie wynikało,w sensie zjedzenia go;-).no,ale zabawę miała.a jak jej spadał,to mówiła "baaach" i od nowa;-)- chyba jej się spodobało,ze tak spada;-)
![]()