reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jedna z naszych dziewczyn szuka pomocy dla malutkiego bratanka. Całą historię zamieściła na forum, więc możesz jej zadać pytania. Pomożesz?

reklama

Karmienie i grudka pod pachą

C

Catar

Gość
Cześć, urodziłam 12 czerwca, zdecydowałam się na karmienie piersią, po cc przez dwa dni nie miałam pokarmu, na trzeci dzień miałam nawał, obolałe piersi, twarde i bardzo pełne. Pokarm musiałam odciągnąć ale udało się. Dzień później kąpiąc się pod jedną pachą zauważyłam grudkę, twardą dość duża wręcz widać było jej zarys pod skórą gdy podniosłam rękę do góry. Była u mnie położna środowiskowa stwierdziła że do końca nie wie co to i żeby obserwować i dawać okład z sody przed karmieniem. Szczerze przy noworodku przez pierwsze dni nie miałam czasu żeby te okłady robić tym bardziej że mała dopiero wyrabiała sobie pory karmienia. Grudka zmalała w ciągu pieszego miesiąca karmienia ale do dziś nadal jest, raz wyczuwam ją bardziej raz mniej. Czasem można zobaczyć jej zarys przez skórę a czasem nie mogę jej wyczuć nawet palcami. Byłam na kontroli po porodzie u ginekolog i przy badaniu ręką nie wyczuła nic co by wzbudziło jej obawy. Jednak minęło od tej wizyty kolejne prawie 6 tyg a grudka nadal jest.
Wiecie może co to ? Co z tym robić ? Czy może to być zatkany jakiś kanalik czy kanaliki wgl sięgają aż pod pachę? Czy raczej to węzeł ? Czy mogę to próbować rozmasować ?
 
reklama

Ewelinamalina89

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
17 Sierpień 2020
Postów
107
Cześć, urodziłam 12 czerwca, zdecydowałam się na karmienie piersią, po cc przez dwa dni nie miałam pokarmu, na trzeci dzień miałam nawał, obolałe piersi, twarde i bardzo pełne. Pokarm musiałam odciągnąć ale udało się. Dzień później kąpiąc się pod jedną pachą zauważyłam grudkę, twardą dość duża wręcz widać było jej zarys pod skórą gdy podniosłam rękę do góry. Była u mnie położna środowiskowa stwierdziła że do końca nie wie co to i żeby obserwować i dawać okład z sody przed karmieniem. Szczerze przy noworodku przez pierwsze dni nie miałam czasu żeby te okłady robić tym bardziej że mała dopiero wyrabiała sobie pory karmienia. Grudka zmalała w ciągu pieszego miesiąca karmienia ale do dziś nadal jest, raz wyczuwam ją bardziej raz mniej. Czasem można zobaczyć jej zarys przez skórę a czasem nie mogę jej wyczuć nawet palcami. Byłam na kontroli po porodzie u ginekolog i przy badaniu ręką nie wyczuła nic co by wzbudziło jej obawy. Jednak minęło od tej wizyty kolejne prawie 6 tyg a grudka nadal jest.
Wiecie może co to ? Co z tym robić ? Czy może to być zatkany jakiś kanalik czy kanaliki wgl sięgają aż pod pachę? Czy raczej to węzeł ? Czy mogę to próbować rozmasować ?
Udaj się na usg piersi od razu zrobią węzłów chłonnych. Nikt nie powie Ci co to jest bez zbadania. Pewnie nic groznego ale lepiej dmuchać na zimne. Usg podczas karmienia można spokojnie zrobić
 

Mdła

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Październik 2012
Postów
1 138
Miasto
Schwarzwald
Też tak mam. O okładach z sody nie słyszałam. Moje jest dobrze widoczne:po pierwszej ciąży wyszło, po drugim porodzie zniknęło i teraz w trzeciej znów wypełzło 🤦🏼‍♀️ położna się śmieje że wiem co robić (czyli czwarte 😱)
Jest pod kontrolą lekarza, giny i położnej 🤷🏼‍♀️ uspokoiły mnie tylko, że to nie węzły chłonne. To gruczoły mleczne. Także ja też czekam na rozwój wydarzeń 😉
 
C

Catar

Gość
Też tak mam. O okładach z sody nie słyszałam. Moje jest dobrze widoczne:po pierwszej ciąży wyszło, po drugim porodzie zniknęło i teraz w trzeciej znów wypełzło 🤦🏼‍♀️ położna się śmieje że wiem co robić (czyli czwarte 😱)
Jest pod kontrolą lekarza, giny i położnej 🤷🏼‍♀️ uspokoiły mnie tylko, że to nie węzły chłonne. To gruczoły mleczne. Także ja też czekam na rozwój wydarzeń 😉
A robiłaś usg tego czegoś?
 
Do góry