Cześć dziewczyny, Bartek jest w domu od piątku, raz jest lepiej raz gorzej, czasami ma kolki i nie może kupki zrobić ale jakoś sobie radzimy, waga wyjściowa z szpitala to 2600, dwa dni temu położna przyszła na wizytę, ważył już 2960 więc położna powiedziała że aż jest w szoku ze tyle przybrał wiex ważyła go aż 3 razy i waga taka sama, w karcie informacjnej wypisowej mamy że karminie 8x dziennie po 45-55 ml do do czasu planowanego terminu porodu i okej wszystko rozumiem ale w zaleceniach pielęgniarskich mamy że karmienie nie rzadziej niż co 3 godziny, problem w tym że mały raz zje 40 ml później zje nawet 60 ml I jada tak bardzo różnie, czasami bywa że zje 40 a za godzinę kolejne 20 ml przez co ciężko określić mi średnia ile zjada więc położna kazała patrzeć na dobowa ilość, no i tak robie, zapisuję ile zjadał o jakich godzinach i wczoraj dobowo zjadł 450 ml a dzisiaj widzę że nie dobije tych wczorajszego wyniku i będzie jakoś max 420 ml, mam teraz zagwostke czy tak powinno być? Dodam że mały potrafi sam się ładnie obudzić na jedzenie ale mam wrażenie że te karmienie co 3 godziny to za często bo jak sam się obudzi zjada zazwyczaj 55/60 ml a jak go budzę to jest max 45ml, jak sama go obudzę to jedzenie idzie mu opornie, siedzimy nad butelka bardzo długo, potrafi wtedy jeść 45 ml przez 40 minut i wtedy nie wiem keidy obudzić go kolejny raz bo załóżmy że obudzę go o 18 a skończy jeść 18:30/40 to budzić go później o 21:00 czy o 21:30? Podajemy witaminę D, probiotyk i żelazo. Myślicie ze jego jedzenie jest okej? Budzić go co te 3 godziny czy pozwolić mu spać trochę dłużej? Jak wy to widziecie? Dodam że kolejna wizyta położnej dopiero w przyszłym tygodniu.