2 tygodnie temu miałam cc- Mały ułożony dupką na dół. CC wykonane w 38t5d ciąży. Niestety do operacji miałam pełną narkozę. W chwili obecnej mam problem z karmieniem piersią. Mały urodził się z wagą 2500, był naprawdę malutki. W szpitalu dostawał mleko modyfikowane, pokarm pojawił się w 4 dobie i od tego czasu pokarmu mam dużo- to nie jest problemem. Problem mam z synkiem. Od samego początku nie ssa piersi, jak go przystawiam to się denerwuje zanim wogóle cyc wyląduje w buzi. Wygina się, płacze, pręży. Od powrotu do domu karmię go moim mlekiem z butelki bo cyc wywołuje u niego histerię. Od dwóch dni widzę postęp- złapie cyca, uspokaja się, przysypia, ssa ale nie połyka, połyka z 10 razy podczas godzinnego wiszenia na cycu. Co robić??? Położna radzi, żeby przeczekać, żeby przystawiać ale zaczynam wątpić, że się uda. Mam już dość laktatora, odciągam ciągle, mam sporo mleka. Dlaczego on nie chce ssać z piersi skoro potrafi??? Dodam, że jak jest głodny, pokarm sam cieknie to i tak płacze w niebogłosy a jeść z cyca nie będzie...