Martynka też na noc i rano pije mleko z flachy.
Ja uważam podobnie jak mama ze na wszystko przyjedzie odpowiedni czas. Był moment, ze Martysia zasypiała tylko tulona w moich ramionach, noszona na rękach i kołysana! troszkę z tym walczyłam, a potem powiedziałam, że widać tak jej potrzeba i co mi szkodzi pobujać ją 5 minut! jak nie bujałam to darła się z pół godziny. pobujałam i zasypiała nawet nie musiałam kończyć kołysanki. przyszedł moment i sama zrezygnowała z bujania. zaczęła kłaść się na łóżku i zasypiała :-) tak zasypia do dziś :-)
podobnie było z odpieluchowaniem. w tamtym roku jeszcze nie był nasz czas :-)w tym poszło błyskawicznie :-)
A tak w ogóle to przepraszam za tą dygresję, bo to trochę nie na temat.
Cleo ja to podziwiam, że tak długo karmiłaś Igorka piersią :-) no i super, że jednak udało Wam się odcycować :-) widać teraz był Wasz czas :-) Gratuluję!