reklama

Karmienie piersią

u nas tez antybutelkowe dziecko, a niekapkiem sie bawi, traktuje je jak gryzak, ogolnie butelki i smoczki bleee
dziewczyny, jako, ze lada moment wracam do pracy planuje powoli wprowadzac inne melko niz moje, maly nie ma zadnej alergii, jakie mleko polecicie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sugar,jako że obiecałam,to spróbuję o tym łagodnym odstawieniu.Ameryki nie odkryję,zastępować kolejne posiłki z piersi czyms innym.Np.wieczorem na kolację kaszka,w południe obiadek i deserek itp..Postępować dokładnie odwrotnie,niż jak sie staramy o laktację:)- czyli- niech dziecko je rzadko,niech nie opróżnia piersi do końca,ściągaj tylko tyle,żebyś nie miała problemu z zastojami.I na koniec sposób "babciny"- obandażowac ciasno piersi,żeby zmniejszyć produkcję mleka,ja odstawiając chłopaków używałam takiego szerokiego elastycznego opatrunku na żebra,na rzep.
 
do dziewczyn dajacych kaszki mam pytanie
je sie podaje z mlekiem czy z woda?ja jeszcze nie probowalam,narazie nawet mamy przerwe w sloiczkach bo maly kupy cos nie chce zrobic od paru dni,odkad je sloiczki cos mu sie zatrzymala produkcja kupy .A chcialabym zaczac dawac mu cos co sprawi,ze bedzie spal dluzej niz 2-3 godz w nocy.A odstawienia od piersi juz sie boje,licze na to,ze przez te pare misiecy dziecko mi spowaznieje (dorosnie?)i jak mu powiem to zrozumie ze koniec picia z piersi hehehheh
 
Sheeney z tego co się orientuje to na opakowaniu kaszki jest napisane czy zawiera już mleko czy nie.

Sugar szkoda, ze wyhamowac laktacji latwiej sie nie da. Ja robilam tak jak dziewczyny pisaly. Likwidowalam 1 karmienie na tydzien i w 2 miesiace bylo po sprawie.
 
U mnie wyhamowanie laktacji szybko poszło jakoś,ale chyba temu że ja karmiłam mieszanie i raz była butelka a raz moje mleko z cycusia. Myślę,że to skuteczna metoda, bo ilość mleka dostosowała się do potrzeb dziecka. A potem jak już całkowicie zrezygnowałam z karmienia piersią to odciągałam ręcznie parę kropel mleka jak czułam przepełnienie,ale to trwało zaledwie parę dni i potem jakoś samo znikło. Po jakimś czasie jak nacisłam na sutek to pare kropelek leciało,ale teraz już tego nie ma.
 
reklama
Jak tak czytam o tym zwalczeniu laktacji, to jakiegoś doła łapię, czuję się jakbym kogoś uśmiercała, pozbywała się, matko prawie jak aborcja... coś o co tak walczyłam, teraz mam podstępnie zwalczyć? Wiem, głupia jestem, ale taka moja uroda.

Idę zmienić 4 dziś kupę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry