monimoni-bardzo podobnie to wyglada u Maury.
Ja tez myslalam, ze to alergia, szczegolnie zmiany za uszkami mnie zaniepokoily, no i dolaczyla sie brzydka kupka. Ale nie wiedzialam od czego, wczesniej bardzo ostroznie jadlam. Odstawilam wiec sukcesywnie nabial(bo skaza), przetwory maczne(bo gluten), herbatke na laktacje(bo koper), w zasadzie jadlam tylko gotowane miesko i marchewke i jablka-ktore tez w koncu odstawilam. Mala kapalam w krochmalu i przesypywalam maka ziemniaczana. Po tygodniu takich praktyk, kiedy nie bylo lepiej, trafilam do lekarza(czekalam ten tydz. na umowiona wizyte). A on stwierdzil, ze to tradzik, kazal uzbroic sie w cierpliwosc i zaczac jesc normalnie. Tak zez zrobilam. I na razie bez zmian. Czekamy.
ale Lenka ma swietne wloski. Juz niedlugo bedzie mozna warkocze plesc

)