Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jogurty Nestle nie podpasowały za to z Bobovity bardzo wcina szybciutko jeszcze krzyczy jak się zagapie. Niekapek Z TT kupiłam dzisiaj i pociągnęła łyk ale ona jeszcze sama sobie butelki nie trzyma więc chyba wyrwałam się przed orkiestre z tym niekapkiem. Bra moje też takie gumowe się zrobiły, ale kształt i wielkość (czyt. długość) idzie przeżyć gorzej ten brak czucia w nich jakieś takie nieczułe są.
Hej,mam pytanie co do wprowadzania potraw z mieskiem,czy powinnam to robic stopniowo przy kazdym innym rodzaju miesa,czy jesli np.zaregauje dobrze na kurczaka,to spokojnie moge podawac jagniecine,czy kazdy wyprobowywac osobno??
Hope - to dziecięce forum, młodsza siostro Pameli.
A my po próbie zupki dyniowej. Młodemu całkiem smakowała, zjadł kilka łyżeczek. Muszę znowu zrobić, tylko dziadostwo takie twarde w obróbce że się odechciewa.
ja mogę wypowiedzieć się od strony tych słoiczkowych królikiem pluł,ale indyczek,kurczak na zmianę, nie odczekiwałam,ostatnio dzień po dniu dostał rybkę i jagnięcinę właśnie,myślę,że samo mięsko w sobie nie uczula tak więc tylko kwestia smaku dla dzieciaczka,ale może się mylę
My dzisiaj wogóle testujemy nowe mleko, cały czas był na pepti ( jak większość profilaktycznie) a dzisiaj rano poszła pierwsza porcja zwykłego Nan Pro 2 , zobaczymy...wogóle mam taką wielką i cichą nadzieję,że może od tego mleka tak ulewał np 2 czy 3 godz po jedzeniu...i może to przejdzie teraz...bo oczywiście lekarze jak przybiera na wadze prawidłowo rzucają tylko swoje słynne hasło " tak może być..." "powinno minąć..." wrrr
....Taaa przejdzie...poszedł żyg,żygi tak samo, tyle,że serkiem a nie taką mleczną wodą jak po bebilonie...ehhhhh
emikaa patrz co to znaczy smaki: mój wczoraj na królika to sie rzucał jak malo kiedy:-) sam nawet otwierał buzię a np. na wołowine tak wykrzywial buźkę jakby miał odruch wymiotny
Hmm ,no to nie wiem juz sama,bo strasznie mi sie Niki w nocy prezy i wygina jakby cos z brzuszkiem a nic nowego oprocz sloikow nie dostala,moze za duzo naraz jej daje wszystkiego,bo akurat ona za miesem przepada kazdym,indyk,krolik czy inne ptactwo pozera w mgnieniu oka salsera to sama robilas malemu ta zupke?? Pewnie duzo roboty,ja podawalm dynie z ziemniakiem ale ze sloika
czarna - kupiłam plaster dyni na spróbę, sama nigdy nie jadłam. I wydumałam że pokroję w kostkę i ugotuję jak warzywo. Potem wymyśliłam, że zmiksuję na zupę. I pojadł mały i my. Tylko my doprawioną i ze śmietaną, ale taka bez niczego tez zła nie była. Taką mam ambicję że sama mu bedę gotowała, ciekawe na jak długo jej wystarczy Roboty dużo było z krojeniem i obieraniem, ale teraz wiem, że obierakiem idzie szybciej i w ogóle wrzuciłabym w całości do wody, a dopiero potem pokroiła jak zmięknie.
no no rozumiem,ja tez mialam taka mabicje,zwlaszcza jak jeszcze mieszkalismy u rodzicow,jak juz jestesmy nas swoim,to jakos ambicja szybko mi gdzies uciekla,hehe nie mam czasu zbytnio,sloik wygodniejszy,ale jak gotuje cos dla nas to czasem malej cos wpadnie "swojskiego"