reklama

Karmienie

reklama
matusia ja z biszkoptem jeszcze nie probowalam,daje chrupki kukurydziane,czasem pietke od chleba,i bule tez,tylko przy tym trzeba najlepiej siedziec przy dziecieciu zeby za duzego kawalka nie lyknelo.

A co do karmienia,to czy wasze maluchy tez tak robia,ze jak widza jak ktos je to placza i raczki wyciagaja? My od paru dni musimy sie kitrac z jedzeniem(nie ze wszystkim)ale z tym czego nie mozna dac sprobowac ,bo jak mala zobaczy ze jemy to jest ryk i ona tez chce:-D
Tym czym mozemy sie dzielimy,ale jak jakis fast food czy czipsy to ni dy rydy i jest czarna rozpacz,smieszy mnie to,ale troche mi jej szkoda,bo taka biedna tez by chciala:-D
 
Czarna, no jasne. U nas też nie zjemy jak te śliczne oczęta robią się duże, a rączki nóżki fikają. Krzyczeć nie krzyczy, ale tak sapie :-D. Wczoraj w markecie leżała w wózku i wzięłam biszkopty z półki, to zaczęła krzyczeć i kwiczeć i rączkami machać, że musiałam w sklepie rozpakować i jednego dać łakomczuchowi. 205.gif
 
czarna....u nas nie ma ryku - jest tylko wnikliwe przyglądanie sie i zazwyczaj cieknie mu ślina :-D ja sie nie dzielę - po prostu udaje , że nie widzę...:-D wyrodna matka!!!!

matusia...ja raz dałam biszkopcik, ale szybko zabrałam, bo sie przelękłam, że się zadławi :szok: poczekam z tymi biszkoptami i chrupkami jeszcze jakis czas
na razie od czasu do czasu dostaje ciasteczko hippa w ramach codziennej porcji glutenu, ale rozpuszczone w deserku.
 
reklama
gag ja robie podobnie :-D albo jem po kryjomu :-D no chyba, że moge się czymś podzielic, np suchymi ziemniaczkami :-D ale to podążanie wzrokiem za widelcem tudzież łyżką jest straszne, mam wtedy wrażenie, że siedzi przede mną baaardzo głodne dziecko ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry