reklama

Karmimy...

reklama
jak to matka bez doświadczenia zaczynam się martwić dziś moje dziecko wstało p 3 i jadło do 4.30 z przerwami bo ona jakby zasnęła a le za kilka minut znów ciągnie do tego była poddenerwowana bo nie umiała złapać piersi już na końcu zaczęłam ją masować po brzuszku i zasnęła ale po 5 znów się obudziła z płaczem i jadła 10 min i zasnęła o 9 to samo 15 min i śpi może najadła się o 4 ? wasze dzieci tez tak robią?
 
Darinia, zazwyczaj dziecko najada się przez ok 10 minut aktywnego jedzenia. Jak mała mi za szybko zasypia to ją delikatnie budzę, łaskoczę w uszko albo nosek albo podbródek. Czasami nic to nie daje, ale zazwyczaj zaczyna jeść dalej. Jeśli dobrze rozumiem, to zjadła o 5-tej a potem dopiero o 9-tej. Czyli się najadła.
Milenka dzisiaj w nocy obudziła się na jedzenie dopiero o 4:30, a wieczorem jadła ok 22:00. Widzę, że zaczynają jej się wydłużać nocne przerwy w jedzeniu. Za to w dzień, jak nie śpi, to jadłaby co godzinę.
 
no ja ją też budzę zawsze a wczoraj to już sama nie wiem po szpitalu spała 3h jadła i znów spała raz w ciągu dnia miała kilka godzin zabawy a wczoraj od 9 spała tylko po 30min czasem godzinę i wielki krzyk o pierś ale mleko leciało koło 20 padła ze zmęczenia a dziś od rana już śpi dłużej napije się i znów śpi ale jedzenie trwa 20 min
 
Darinia, coś Ci wkleję:
Mama może być spokojna jeśli
dziecko nagle zwiększa częstość/długość karmień. Często dzieci, które były raczej śpiące w pierwszych dniach życia, budzą się nagle i chcą więcej i częściej ssać. Dzieci często przechodzą również przez tzw.skoki wzrostowe (około 3, 6 i 12 tygodnia życia). W tym czasie dzieci domagają się częstszych i dłuższych karmień, aby zamówić więcej mleka na swoje rosnące potrzeby.

Twoja mała ma dokładnie 3 tygodnie, więc może to chwilowy skok? Nie martw się, to powinno za kilka dni minąć!
 
Darinia mi też się wydaje, że Twoja mała może mieć po prostu okres wzrostu... U mojej Zuzy pojawił się taki moment po miesiącu (ok. 5-6 tygodnia), a że nikt mi wcześniej o tym nie wspominał, to wpadłam w panikę, że mała się nie najada, że pokarm mi się kończy, bo piersi nie nadążały się napełniać między krótkimi odstępami itd. itp...:no::sad::no: Gdyby nie mój Mężuś to wpadłabym chyba w depresję.... ;-) Zaczęłam małą częściej przystawiać i po dwóch, trzech dniach znowu wszystko się unormowało: pokarmu miałam znowu tyle, ile potrzeba, a mała znowu zaczęła ładnie przesypiać 2-3 godz. między karmieniami :-)
 
reklama
dziękuje dziewczyny jesteście kochane ja nie wiem co bym bez was zrobiła nawet nie mam czasu żeby poszukać na necie co jej jest
właśnie od 9 znów piła i teraz dopiero zasnęła a ja sie martwiłam że ją głodzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry