reklama

Karmimy...

Temat na forum 'Dzieci urodzone w marcu 2008' rozpoczęty przez ninjacorps, 8 Styczeń 2008.

  1. ninjacorps

    ninjacorps Marcóweczka 2008

    No właśnie jak będziemy karmić to się dopiero dieta zacznie ( jestem dietetykiem to coś wiem w tym temacie):-):-D;-)

    Asze - no to ładnie nam się tu wpasowałaś ze swoją profesją, bo ja zupełnie nie wiem co można jeść a czego nie przy karmieniu piersią :tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak: (wiem tylko, że czekolady i rzeczy "wzdymających" typu bigos ;-))

    no i jeszcze cytrusów, smazonego, pieczonego, na samym początku surowego mleka itp dalej nie pamietam ale coś tam jeszcze było - zalezy tezod delikatnosci zołądka maleństwa i jego wrazliwosći alergicznej:sorry2:

    Jakby co to pytajcie, zresztą inne mamusie na pewno wiedzą co można a czego nie - to będziemy się uzupełniać z wiadomościami:-):tak:

    Marteczka, z tą dietą to zależy od dziecka. Jednym nie przeszkadza jak mama zajada pikantną pizzę kilka dni po porodzie, a przy innych każde minimalne odstępstwo od zalecanej diety powoduje bóle brzuszka. Tu nie ma reguły. Przemko należał niestety do wrażliwych i jeszcze alergik, ale tylko przez pierwsze 3 tygodnie trzymałam ścisłą dietę, a potem co kilka dni dorzucałam coś nowego. Potem to już jadłam wszystko, nawet czosnek i cebulę, ale pikantnych rzeczy starałam się unikać. Tylko przetwory mleczne, cytrusy i owoce pestkowe musiałam wykluczyć z diety, bo po nich Przemko wyglądał jak truskaweczka.
    Na początku dobrze jeść rzeczy lekkostrawne, gotowane, bez surowych owoców i soków. Ja wprowadzałam nowe produkty mniej więcej tak, jak się wprowadza nowe produkty dzieciom, czyli co kilka dni jeden produkt, najpierw gotowany, potem surowy.

    Giza święta racja!!! Wszystko trzeba powoli wprowadzać żeby wiedzieć jakby co co uczula:tak:

    Jabłuszka można!!! jak najbardziej:tak:
    Przede wszystkim dieta powinna być lekkostrawna, produkty raczej gotowane niż smazone, ale jeśli dziecku nie szkodzi to w umiarkowanych ilościach mozna, lepiej wykluczyć tłuste wędliny, sery,cebula, czosnek, kalafior, kapusta, groch, produkty z konserwantami, jakies puszki, słoiki itp, nadmierna ilość nabiału, owoce cytrusowe, truskawki, czekolada, kawa,alkohol, ostre przyprawy.
    Jak mi sie coś przypomni to napiszę

    Mleko i jego przetwory są ok, a nawet wskazane, ale to jest najczęstszy alergen. Najlepiej popytać rodziców i teściów, czy ty albo twój mąż mięliście alergię lub nietolerancję laktozy jako niemowlaki. Objawia się najczęściej wysypką i ciemieniuchą. Jeśli u Was było ok, to dziecko też raczej nie będzie miało. No i jak dziecko ma kolki to też często pomaga odstawienie mleka. Chyba warto nowy wątek założyć, bo tu na nas ninja nakrzyczy ;-)
     
  2. asze

    asze marzec 08

    Zakładam nowy wątek - dla porządku:tak:
     
  3. reklama
  4. giza

    giza kwiecień 05/luty 08

    Asze, widzę, że mnie wyprzedziłaś :tak: i wątek już gotowy
     
  5. asze

    asze marzec 08

    Jako dietetyk jakoś się tak poczułam...;-)
     
  6. ninjacorps

    ninjacorps Marcóweczka 2008

    Asze - a już miałam Cię poprosić, żebyś dla pierworódek zrobiła taką listę :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)

    Ja (i na pewno nie tylko ja jedna) będę bardzo wdzięczna za Twoje rady.:tak:
     
  7. asze

    asze marzec 08

    Ninja bardzo chętnie:tak:
    ale czy mogłabyś przenieść tu te kilka postów które napisałyśmy na wątku nasza waga( chyba)?? Wiesz po prostu żeby nie powtarzać tego o czym już pisałyśmy:tak:
     
  8. Marteczka23

    Marteczka23 Fan(ka)

  9. mrowa1

    mrowa1 what's up!!!

    no to aj tez sie pisze na nowy watek przyda mi sie troche rad specjalisty bo jak sobie przypomne pierwszy miesiac po porodzie i jak w siebie wmuszałam jedzenie:szok::no: to juz mi sie odechcewa:-(
     
  10. reklama
  11. niekat

    niekat Fan(ka)

    przypomnienie się przyda nawet dla nas - juz matek:tak:pamietam o cytrusach, pestkowcach, mleku i cięzkostrwanych i fasujacych potrawach - pamietam ze jadłam chudy rosołek i miałam go juz dość:dry:i te kanapki z szyneczką tez mi bokiem wychodziły i z tego co sobie przypominam dostałam opieprz w szpitalu za sok jabłkowy przy łózku... czyli woda, woda, woda!!!Na laktację:sorry2:no i w razie braku mleczka anyż i inne takie
     
  12. cicha

    cicha Mama VI.06 & III.08

    He, he a ja zadnych zlych wspomnien nie mam bo jadlam wszystko - smazone, pieczone, cytrusy, slodycze (te z umiarem naturalnie) bo taka panowala polityka tam gdzie rodzilam. Zalecano jesc normalnie i tyle:-) Tak wiec na watek wiele nie wniose ale moze skorzystam:-)
     

Poleć forum