reklama

Karmimy...

reklama
Ja nie,
ostatnio po nakarmieniu malego urzylam pierwszy raz laktatora,
lacznie sciagnelam 200ml wiec herbatki mi nie sa potzrebne.
Czasem jak maly wypusci cyca to 2 sekundy i cala buzia w mleku takze ja mam poprostu istna mleczarnie :laugh2:

I can feed the whole world jak to mowi moja kolezanka.
 
Ja jestem teraz zadowolona z karmienia bo przy Arku wylam z bolu i nie szlo mi karmienie a teraz to super nic mnie nie boli-oby tak dalej tylko zeby kolki mu przeszly:-(
 
Ja w sumie też nie stosuje herbatek, ale czasami mam wrażenie, że mam puste piersi. Bo już mam ten sam rozmiar co przed ciążą, czyli małe C lub duże B (czyli nie za duże:-p ale to dobrze, bo bałam się, że mi takie wielkie zostaną, bo po porodzie chyba miałam ogromne D:baffled:) i są miękkie. Ale jak małą przystawiam to po kilku sekundach ciągnięcia czuję taki ścisk (w jednej i drugiej piersi) i pokarm leci-tak jakby się kureczek otworzył (kiedyś tak miałam jak sobie nawet pomyślałam o karmieniu:sorry2:).
I już nie czuję takich pełnych piersi jak minie godzina karmienia (no chyba że w nocy).
Ale póki co to Tosia jest spokojna, przybiera na wadze i przy karmieniu puszcza cyca po jakimś czasie także na pewno się najada. To może to znak, że mi się wszystko już unormowało:sorry2:?
 
tez tak mam a ja karmiez ejdnej to z drugiej mi leci.W ogóle czuję jak czasem mi coś cieknie (dlatego non stop na wkąłdkach jade bo i miekkie nie szoruja po sutkach i wchąłniają idralnie mleczko - AVENT)w ogóle mam tak, że z jednej piersi zawszę "chętniej" leci i jak odciągam pokarm do WitaminyK (dwa razy dziennie po 30 ml i okazyjnie jak gdieś wychodzę) to jak nie chce leciec z tej "mniej chętnej" to najpierw odciagam z tej "chętnej" i zaraz druga tz się pobudza.Czasem jak mnie tak bolą a widze ze MAły spi to bywa ze odlicze do 10 i głodomorek sę domaga mleczka:sorry2:
karmienie z Oliw spominam koszmarnie (zwałaszcza pierwsze tygodnie) ale teraz jest idyllicznie:tak:
 
U nas raz lepiej raz gorzej (a raczej u mnie, bo to moje piersi są zmaltretowane czasem, hahahaahah) :-p

Dzisiaj musiałam wyjechać, nakarmiłam go i jeszcze zostawiłam 50 ml w lodówce "w razie czego" - zjadł tą 50-tkę i tak się darł, że Kasia zadzwoniła do mnie , czy może dać mu mieszankę bo jest tragedia - no i zjadł kolejną 50-tkę Bebilonu :szok: Kaśka stwierdziła, że jeszcze by zjadł, bo opróżnił butelkę w 3 minuty, ale nie dała mu więcej , żeby nie pękł :laugh2:

Iza - 200 ml ????? :szok::szok::szok: Ja niestety laktatorem wiele ściągnąć nie mogę, bo tylko ok. 50 ml
 
ja laktatorem z pełnych piersi ściagam 100 ml ale pewnie gdybym potrzebowała wiecej to jeszcze z 50 dałabym dade.Ale Marcej jednorazowo z butelki wypije nie wiecej niz 80ml:sorry2:
 
Darinia ja pilam w szpitalu bo zawsze stal termos ze swieza herbatka i przyznam,ze mi smakowala. Kupilam sobie potem w aptece ale wypilam 3 kubki i jakos mnie od niej drzuca - nie wiem czemu. a tak wogole to chyba ogolnie za malo pije:-(

A co do piersi to tez mi sie wydaje ze niewiele w nic jest bo twarde to zdarzaja sie byc jedynie po nocy (jak mam 4-5 godzinna przerwe w karmirniu) a tak to zupelnie nie. No i nic z nich nie leci wiec wkladki mi nie potrzebne. Laktator mam w domu ale jeszcze nie probowalam bo nie bylo potrzeby. zreszta ja jakos nie palam sentymentem do tego urzadzenia;-):-) zreszta (moze wstyd sie przyznac) ale do samego karmienia piersia tez - choc nigdy nie mialam z tym problemow - boli czy innych powiklan. Karmie bo jest to korzystne dla malucha i to najwazniejsze - no i w sumie tez bardzo wygodne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry