reklama

Katarek do odkurzacza

reklama
U noworodka tego nie stosowałam, nie było też takiej potrzeby. Zwykłe kozy odciągałam samodzielnie prostym plastikowym ustrojstwem z rurką ( jak to się kurcze nazywało? chyba marimer ?). Katary z prawdziwego zdarzenia pojawiły się u mojego dziecka dość późno.
 
My też stosujemy, od małego. Położna nam poleciła za co jestem jej bardzo wdzięczna. Może to być dziwne na początku, bo jak odkurzacz i niemowlę ?! Ale my go nie zamienimy, ja pluc nie wypluwam i sie nie zarażam, mały spokojniejszy. Dodatkowo gdzieś widziałam, że te ustne to usuwają tylko 1/4 wydzieliny. Dlatego nie wahaj sie i użyj katarek!
 
Ja jak na razie używam takiego plastikowego zwą to chyba (frida) lecz właśnie zastanawiam się nad kupnem tego do odkurzacza. Widzę tutaj same dobre opinie, więc może się skuszę.

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry