Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
Te nasze noworodki to strasznie dojrzale wyglądają, jakby już z niejednego cycka mleko piły ;-) A Alex ma takie mądre spojrzenie jakby rozumiał wszystko co się wokół dzieje mimo że pewnie świat dla niego jest na razie skupiskiem plam. Wyrośnie Wam z tego małego kurczaczka niezły przystojniaczek coś czuję 
Fajnie miałaś Gosiu, że akcja porodowa zaczęła sie u Ciebie od odejścia wód... przynajmniej wszystko było już pewne. No i super że trafiłaś na położną co się nie spieszyła i nie nacięła Cię byle szybciej skończyć poród i do domku pójść.
Jeszcze raz gratuluję Wam super syna! A Alexowi super mamusi
.
U nas nadal choróbstwo rządzi. DD poszedł do szkoły ale ma zwolnienie z w-f a Pat nadal strasznie kaszle i katarzy... oby się jej na oskrzela nie rzuciło... Jak myślicie pójść jutro znowu na kontrolę i osłuchanie?

Fajnie miałaś Gosiu, że akcja porodowa zaczęła sie u Ciebie od odejścia wód... przynajmniej wszystko było już pewne. No i super że trafiłaś na położną co się nie spieszyła i nie nacięła Cię byle szybciej skończyć poród i do domku pójść.
Jeszcze raz gratuluję Wam super syna! A Alexowi super mamusi
.U nas nadal choróbstwo rządzi. DD poszedł do szkoły ale ma zwolnienie z w-f a Pat nadal strasznie kaszle i katarzy... oby się jej na oskrzela nie rzuciło... Jak myślicie pójść jutro znowu na kontrolę i osłuchanie?

chodzę po domu i przewalam, rózne miejsca...odkurzanie, prsowanie... dziś mnie porwało i nawet biszkopt upiekłam
ciekawa jestem jak dziś będzie, czy też będzie się na wycieczki wybierał
nie, wiem co to z naszymi chłopakami... Antoś ma skok rozwojowy i sam próbuje siadać(a siedzieć jeszcze nie umie
ale dziś dostałam, sprzęt( który Abeja polecałaKATAREK-rewelacja), poodciągałam wszystkim katarki i za 2 dni powinno być dobrze, jeżeli nie pogorszy się pokasływanie Rity.
Eh i oczywiscie znowu sie pewnie zarazilismy od Patryka, bo on ostatnio był chory, my sie jakos uchronilismy, a potem dopiero wyszło...
A małemu gra w tym nosku mocno, teraz az chrapie. Ja męcze się fridą, ale opornie to idzie, bo mały sie wydziera i szarpie przy tym, a ja i tak g... wyciagam z tego noska... :-( A ten katarek o ktorym piszecie to naprawde dobry i bezpieczny?? Moze to jakies rozwiazanie, bo mój mały jak tylko fride zobaczy to juz jest krzyk.... 
a teraz nie ma tego problemu.
młody nigdzie nie łaził, teraz trzba zamykać inne pomieszczenia, bo nie wiadomo co wymyśli. nie dość, że w dzień wszystko zaryglowane, to teraz w nocy też trzeba będzie zasieki robić
.