Erzis, czyli Gosiu- co to znaczy ciąża 50/50??????????
Nie mam pojecia, jakas nienowoczesna jestem czy co??????
Nigdy nie chodzilam na szkole rodzenia, mąż by mnie obsmiał, gdybym mu zaproponowała...on nie jest z tego typu co przewija lub karmi. :-)
Silny facet, przytuli, syna na łódkę weźmie, zonie róże kupi i uważa że są sprawy babskie i są sprawy męskie...Ale w sumie po co mi szkola rodzenia? Wychowalam sie w domu pełnym bab, od urodzenia pierwszego syna non stop mialam przy sobie mame , tesciowa, babcie czyli prababcie i nadgorliwą starszą siostrę...Kiedys kobiety w rodzinie przekazywaly sobie tajemnice ciąży, porodu, teraz musza byc do tego szkoly...dzisiaj przeczytalam artykul o tym, ze pewna kobieta zamiesciła ogłoszenie o poszukiwaniu babci do kochania, adoptujemy babcie, bo nie mamy wlasnej....Szkoda, ze takie mamy czasy.
Szkola rodzenia jest super, bo poznacie inne mlode mamy. Jak na naszym forum- poznalysmy sie jako ciężarówki i nadal mamy kontakt, bezcenna sprawa w relacjach mama- mama. Kobiety potrzebują kobiet.
Mania- szkoda i nie szkoda, jeszcze sie spotkamy i z tobą, ciesz sie malym skarbem numer dwa, przyjdzie czas na imprezki.Rozumiem cie jesli chodzi o malucha, ja tez swego strrrrrasznie kocham, jest dla mnie najsłodszym i najprzystojniejszym facecikiem, oprocz pozostalej trojki, oczywiscie. :-)Daje ci pospac Olus?Ile dostal punktow?Jak pierwsze wrazenia po porodzie?Dlaczego jednak cesarka, za gruby byl?Czy wskazania zdrowotne u ciebie?