Melduję się

i donoszę, że mdłości dopadły mnie na całego

Dzisiaj zdenerwowałam się rano, bo wchodzę do pracy a tam śmierdzi lakierem, że aż dech zapiera i to w całym budynku. Więc lecę do dyrektora i mówię, że w żadnym wypadku nie mogę tu przebywać, zabrałam manatki i poszłam do domu. Do jutra niby ma wywietrzeć, ale nie wiem czy to możliwe i żadna siła mnie tam nie zaciągnie. Zastanawiam się czy nie wziąć zwolnienia na cały przyszły tydzień. Boję sie cholernie tego lakieru. Wiem, że mam paranoję, ale myślę, że uzasadnioną.
Anula, ty się nie martw, przecież jeśli miałaś długi cykl to normalne, że wiek ciąży jest inny niż z obliczeń. Wygląda na to, że nasze ciąże są w bardzo przybliżonym wieku

U mnie też według obliczeń lekarza to 8 tydzień, a ja jestem przekonana, że siódmy. Mam bardzo różne cykle, więc trudno powiedzieć. Ta lekarka nie powinna Ci tak enigmatycznie odpowiadać. Byłaś na Zamenhofa?