reklama

Kolka

reklama
Rozwiązanie
U nas pomogły krople Delicol na nietolerancję laktozy i zmiana mleka na Bebilon comfort. Ale każdy maluszek jest inny i każdy może mieć inną przyczynę kolek.
A na dziecku nie wolno eksperymentować...
Oczywiście, że się zgadzam, nie wolno eksperymentować-najlepsze wyjście to konsultacja u pediatry. Napisałam tylko co może pomóc, bo od razu przyszło mi to do głowy w temacie kolki. Ale to lekarz musi zdecydować jakie zachowanie wdrożyć w przypadku kolki .
My mieliśmy kolkę z powodu nierozwiniętego w pełni układu pokarmowego i prawdopodobnie nerwowego. Dlatego u Nas lekiem okazał się jedynie czas. U Ciebie kolka była innego pochodzenia i dało się ją na szczęście wyeliminować.
Nie wiem czy autorka pytania była u pediatry, ale mój i...
Mi Pani w aptece, gdy chciałam jakąś herbatę ziołową kupić (a byłam w 8 miesiącu ciąży) odradziła mi. Powiedziała, że z ziołami nie ma żartów, że nie można ich ot tak sobie spożywać bo mogą zaszkodzić. Szczególnie gdy chodzi o kobiety w ciąży czy maluszki . Niestety nie pamiętam o jaką chodziło.
Dla 2,5 letniego synka kupiłam i zaparzałam melisę po konsultacji z lekarzem gdy miał okres koszmarów sennych.Nie chciał jej jednak pić.
Ja bym nie podawała bo i tak melisa nie pomoże na kolkę. My przechodziliśmy kolki i tak naprawdę nic nie pomogło - tylko czas. Wszystkie dostępne środki łagodziły ją tylko ale nie likwidowały.
Mój znajomy polecił mi te rurki,które wkłada się do pupy i wtedy uwalniają gazy. A on przeszedł kolki u 3 córek i powiedział, że ten sposób był najskuteczniejszy. Ja sama nie stosowałam bo córeczka już kolek nie miała.
 
Mi Pani w aptece, gdy chciałam jakąś herbatę ziołową kupić (a byłam w 8 miesiącu ciąży) odradziła mi. Powiedziała, że z ziołami nie ma żartów, że nie można ich ot tak sobie spożywać bo mogą zaszkodzić. Szczególnie gdy chodzi o kobiety w ciąży czy maluszki . Niestety nie pamiętam o jaką chodziło.
Dla 2,5 letniego synka kupiłam i zaparzałam melisę po konsultacji z lekarzem gdy miał okres koszmarów sennych.Nie chciał jej jednak pić.
Ja bym nie podawała bo i tak melisa nie pomoże na kolkę. My przechodziliśmy kolki i tak naprawdę nic nie pomogło - tylko czas. Wszystkie dostępne środki łagodziły ją tylko ale nie likwidowały.
Mój znajomy polecił mi te rurki,które wkłada się do pupy i wtedy uwalniają gazy. A on przeszedł kolki u 3 córek i powiedział, że ten sposób był najskuteczniejszy. Ja sama nie stosowałam bo córeczka już kolek nie miała.
U nas pomogły krople Delicol na nietolerancję laktozy i zmiana mleka na Bebilon comfort. Ale każdy maluszek jest inny i każdy może mieć inną przyczynę kolek.
A na dziecku nie wolno eksperymentować...
 
U nas pomogły krople Delicol na nietolerancję laktozy i zmiana mleka na Bebilon comfort. Ale każdy maluszek jest inny i każdy może mieć inną przyczynę kolek.
A na dziecku nie wolno eksperymentować...
Oczywiście, że się zgadzam, nie wolno eksperymentować-najlepsze wyjście to konsultacja u pediatry. Napisałam tylko co może pomóc, bo od razu przyszło mi to do głowy w temacie kolki. Ale to lekarz musi zdecydować jakie zachowanie wdrożyć w przypadku kolki .
My mieliśmy kolkę z powodu nierozwiniętego w pełni układu pokarmowego i prawdopodobnie nerwowego. Dlatego u Nas lekiem okazał się jedynie czas. U Ciebie kolka była innego pochodzenia i dało się ją na szczęście wyeliminować.
Nie wiem czy autorka pytania była u pediatry, ale mój i Twój przypadek pokazują, że warto zasięgnąć porady lekarskiej by określić przyczynę kolki i właściwie dobrać leczenie.
 
Ostatnia edycja:
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry