Zgadzam się z Kate. Należy dziecko kłaść na brzuszku, np. na kilka minut przed jedzieniem, bo sobie potem lepiej trawi, ale jak leży to należy go doglądać.
Ja w nocy wciąż się obawiam kłaść moją na pleckach, więc śpi na boku. Ale całe dnie spędza na plecach lub przewieszona przez ramię.
Niestety ma kolki. Ja mam bardzo niski próg wrażliwości na jaj krzyk...chyba na jakikolwiek krzyk. Do 3.01. jest u nas teściowa, ale potem, to ja chyba zwariuję...Oj, kocham Majkę, ale jest mi bardzo trudno....