Od dłuższego czasu wymieniam w domu wszystkie chemiczne kosmetyki (szczególnie te dla dzieci) na naturalne. Wiem, ze tymi kosmetykami nie zaszkodzę dzieciom. Stosujemy np. pastę do zębów dla dzieci Lavera, masło shea na mrozy, olejki z migdałów, kokosowy, oliwę z oliwek. Zawsze czytam składy na opakowaniu i kupuję tylko te naturalne, czyli min. 95% składników pochodzenia roślinnego. Prowadzę bloga o naturalnych sposobach w wychowywaniu dzieci i zdrowej diecie dziecięcej, moze skorzystacie z jakiś informacji. Zapraszam