reklama

Krzyk dziecka

Hej, mam prawie rocznego synka który ciągle krzyczy. Nie płacze, tylko krzyczy i piszczy. Nic mu nie pasuje, nie chce siedzieć w kojcu, jak weźmie coś co nie jest zabawką i jak mu to próbuje zabrać to jest krzyk, wezmę na ręce jest krzyk, już nawet nie zawsze chce bawić się na podłodze. Strasznie robi się marudny. Spacery po chwili kończą się również krzykiem. Czy to normalne? Też tak macie? Jak sobie z tym radzić?
 
reklama
Hej, mam prawie rocznego synka który ciągle krzyczy. Nie płacze, tylko krzyczy i piszczy. Nic mu nie pasuje, nie chce siedzieć w kojcu, jak weźmie coś co nie jest zabawką i jak mu to próbuje zabrać to jest krzyk, wezmę na ręce jest krzyk, już nawet nie zawsze chce bawić się na podłodze. Strasznie robi się marudny. Spacery po chwili kończą się również krzykiem. Czy to normalne? Też tak macie? Jak sobie z tym radzić?

Tak, mój synek taki jest - ma 8 miesięcy, myślę że to skok rozwojowy i taki etap
 
Cieszę się że nie jestem z tym sama. Mam dość już tego krzyku, co bym nie robila to i tak nie pomaga. Chcieliśmy z mężem jechać w tym roku nad morze, no ale jak sobie tylko pomyślę jak mogła by wyglądać taka podróż, a później wspólny posiłek w jakiejś restauracji to aż mnie zaczynało to strasznie stresować i zrezygnowaliśmy z wyjazdu. Mam nadzieję że w przyszłym roku będzie już lepiej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry