Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
To ja jeszcze polecam "Umysł mamy" Katherine Ellison - książkę, która w tanich księgarniach można dostać za kilka złotych! A to taka perełka, lubię do niej wracać. Poparta badaniami, dobrze i przystępnie napisana, zabawna, zachęcająca do... macierzyństwa nasz umysł zyskuje, choć może nam się wydawac, że nie. Tę czytam na wyrywki.
A co literatury młodzieżowej, to moje dzieci wyrywają sobie z rąk książki z serii Felix, Net i Nika i z serii Cherub i chyba znajdę chwilę, żeby zobaczyć, co je tak wciąga "Mój" Szklarski nie przeszedł
O "Umyśle mamy" nigdy wcześniej nie słyszałam, ale opisy, które na szybko przejrzałam wyglądają zachęcająco. Nawet, o dziwo, jest w mojej bibliotece, więc przy najbliższej okazji spróbuję wypożyczyć
A co do mojego (będę walczyć z Tobą o ten przywilej ) Szklarskiego, to moja młodsza siostra jak byłyśmy dziećmi nie przepadała, ale jak jej zaczęłam relacjonować kolejne przygody to się wciągnęła i praktycznie zmuszała mnie, żebym jej powiedziała, co było dalej Nie zmienia to jednak faktu, że książek nie polubiła, chyba po prostu była na nie jeszcze wtedy trochę za mała Ach, aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie mojej pierwszej miłości- tajemniczego pana Smugi!
Dobra Szklarski Twój, ale Szklarscy moi - Złoto Gór Czarnych! Może poczytam im
Pamiętam, jak któregoś wieczoru przy kolacji zaczęłam czytać na głos dzieciom Lottę z ulicy Awanturników i musiałam im przeczytać do końca, bo nie było momentu, w którym można by przerwać tę opowieść. I audiobook Małego Księcia zrobił furorę. Audiobooki dla dzieci to super sprawa!
U nas wszystkie książki Astrid Lindgren są ulubione, po za braćmi lwie serce, starszak powiedział że za smutna i nie lubi.
Teraz już sam sobie czyta.
Ja Tomka uwielbiałam ale jeszcze dziecku nie proponowałam, wydaje mi się że to dla starszych.
Jagodo, ja Tomka też jeszcze nie podsuwałam, wiek nie ten Ale jest w tych książkach coś takiego, że nie mogę doczekać, kiedy już przyjdzie ten moment, kiedy z Młodym będę się mogła podzielić ulubionymi książkami dzieciństwa
Gosiu, jak ja mogłam zapomnieć o istnieniu Złota Gór Czarnych! Mój Boże, one gdzieś w tym moim książkowym rozgardiaszu muszą być! Jak znajdę chwilę będę musiała się przekopać przez strych i je znaleźć.
Małego Księcia już Młodemu czytałam chwilę temu. Pokochał
Gosia Borecka u nas jest tak że starszak uwielbia audiobooki a młodszy nieznosi.
Niestety młodszy chyba wrodził się we mnie.
Jestem wzrokowcem i nienawidzę jak ktoś mi czyta. Czytałam płynnie jako 5 latka i największą mordegą dla mnie było czytanie przez panie lektur w 1 klasie. Nic nie potrafiłam zrozumieć, skupić się ani zapamiętać jak pani czytała. A pani jakoś nie wpadła na to żeby dać mi samej przeczytać. I przez to w pierwszych klasach miałam pod górkę. A potem nagle okazało się że jestem najlepsza w klasie.
Do dziś nie lubię audiobooków.
Dlatego mojego młodszego nie maltretuje. Próbuję go powoli nauczyć czytać, to mu pomoże funkcjonować.