reklama

książki, książki dla matek!

Ja do Murakamiego to jeszcze muszę dorosnąć :)

I wczoraj wieczorem zaczełam Matkę Feministkę Agnieszki Graf i obiecałam sobie, że jeden tekst na jeden dzień, bo pochłonęłabym przy jednym posiedzeniu. Mądra babka.
 
reklama
Oj, dawno mnie tu nie było. Aż wstyd.

Matka feministka jest na mojej liście. Kiedyś do niej dojdę. Ostatnio w ogóle nie mam szczęścia do książek, czego nie otworzę to zawód. Tak było chociażby ze zbierającą same ochy i achy Czesałam ciepłe króliki.

Na szczęście Wschód Stasiuka uratował moje kiepskie doświadczenia z książkami :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry