• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ktg.

andzii21

Fanka BB :)
Drogie Panie podczas wizyty kontrolnej poprosiłam o ktg, polozna wykonała to badanie i okazało się ze mam skurcze 80% (jestem w 35 tygodniu ciąży)
Nie czułam tych skurczy w ogóle. Skierowano mnie na oddzial i musze leżeć. Później akcja sie uspokoila i Pani doktor przychodząc do mnie na wizyte wieczorem zapytała "a co to zrobiłam w tej poradni ze to tak wyszlo?"
Teraz zastanawiam sie czy to moja wina czy z nerwow nie zalapalam żartu. Bądź co badz wydaje mi sie ze to nie moja wina ze tak wyszło ktg.
To moja pierwsza ciąża i nie mam pojecia jak to wszystko sie odbywa.
 
reklama
Czyli to nie ja moglam jakoś zaburzyc działanie tej aparatury ze tak pokazala. Bo naprawdę zaczelam sie zastanawiac co takiego moglam zrobic skoro tylko przyciskalam guzik kiedy czulam ruchy dziecka.
 
Czyli to nie ja moglam jakoś zaburzyc działanie tej aparatury ze tak pokazala. Bo naprawdę zaczelam sie zastanawiac co takiego moglam zrobic skoro tylko przyciskalam guzik kiedy czulam ruchy dziecka.
Ja miałam tak przed porodem 2 dni byłam na ktg skurcze 30 puścili mnie do domu stwierdzili jak będzie się coś dziać to zapraszamy więc zaczęło się dziać o 24 w nocy chodziłam z bólami 80% i z 8 cm rozwarciem a myślałam że to początek no ból był znosny jak pojechałam na porodowke nad ranem o 3:40 to sobie jeszcze siedziałam spoko dopiero jak mnie zbadali to zaczęli swirowac a mi że strachu bóle odeszły hihi i dopiero o 7:50 urodziłam córkę więc różnie to z tym bywa pamiętam też że parę dni przed porodem moje skurcze przepowiadajace były dość upierdliwe ty jesteś 35 tydzień ja byłam z ciąża donoszona więc trochę inaczej ale cóż jedNe rodzą szybciej drugie później a jeszcze inne w terminie więc spokój tylko Ci pomoże i obserwuj swoje ciało przy pierwszej ciąży 14 dni przed odszedł mi taki czop śluz lekko zabarwiony na różowo jak już to miałaś to możesz nie długo spodziewać się porodu.
 
Ja miałam tak przed porodem 2 dni byłam na ktg skurcze 30 puścili mnie do domu stwierdzili jak będzie się coś dziać to zapraszamy więc zaczęło się dziać o 24 w nocy chodziłam z bólami 80% i z 8 cm rozwarciem a myślałam że to początek no ból był znosny jak pojechałam na porodowke nad ranem o 3:40 to sobie jeszcze siedziałam spoko dopiero jak mnie zbadali to zaczęli swirowac a mi że strachu bóle odeszły hihi i dopiero o 7:50 urodziłam córkę więc różnie to z tym bywa pamiętam też że parę dni przed porodem moje skurcze przepowiadajace były dość upierdliwe ty jesteś 35 tydzień ja byłam z ciąża donoszona więc trochę inaczej ale cóż jedNe rodzą szybciej drugie później a jeszcze inne w terminie więc spokój tylko Ci pomoże i obserwuj swoje ciało przy pierwszej ciąży 14 dni przed odszedł mi taki czop śluz lekko zabarwiony na różowo jak już to miałaś to możesz nie długo spodziewać się porodu.
Nie zauwazylam by odszedl mi czop, lekarz po badaniu stwierdził ze szyjka jest zamknięta wiec nie wiem co sie wydarzyło..
 
Drogie Panie podczas wizyty kontrolnej poprosiłam o ktg, polozna wykonała to badanie i okazało się ze mam skurcze 80% (jestem w 35 tygodniu ciąży)
Nie czułam tych skurczy w ogóle. Skierowano mnie na oddzial i musze leżeć. Później akcja sie uspokoila i Pani doktor przychodząc do mnie na wizyte wieczorem zapytała "a co to zrobiłam w tej poradni ze to tak wyszlo?"
Teraz zastanawiam sie czy to moja wina czy z nerwow nie zalapalam żartu. Bądź co badz wydaje mi sie ze to nie moja wina ze tak wyszło ktg.
To moja pierwsza ciąża i nie mam pojecia jak to wszystko sie odbywa.
Z takimi skurczami ja 2tyg. chodziłam. Tzn. nie wiadomo czy one trwały nonstop bo przecież nie leżałam pod KTG dłużej niż 30 minut raz na jakiś czas... ;-)
 
Drogie Panie podczas wizyty kontrolnej poprosiłam o ktg, polozna wykonała to badanie i okazało się ze mam skurcze 80% (jestem w 35 tygodniu ciąży)
Nie czułam tych skurczy w ogóle. Skierowano mnie na oddzial i musze leżeć. Później akcja sie uspokoila i Pani doktor przychodząc do mnie na wizyte wieczorem zapytała "a co to zrobiłam w tej poradni ze to tak wyszlo?"
Teraz zastanawiam sie czy to moja wina czy z nerwow nie zalapalam żartu. Bądź co badz wydaje mi sie ze to nie moja wina ze tak wyszło ktg.
To moja pierwsza ciąża i nie mam pojecia jak to wszystko sie odbywa.
Ty nie masz żadnego wpływu na Ktg, tak jak dziewczyny piszą takie rzeczy czasem się dzieją w ostatnich tygodniach. Może to być tylko przygotowywanie macicy ale równie dobrze mógł się poród zaczynać dlatego Cię zatrzymali. A Pani doktor ma po prostu specyficzne poczucie humoru :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry