Ode mnie mówili, że mam poczekać, masz 26 lat tylko rok się staracie, a ja wiedziałam że coś jest nie tak, po drodze monitoringi , drożności, inseminacje i teraz nieudany transfer, dlatego kończąc w grudniu 27 lat wiem, że podjęłam najlepsza decyzję z najlepszych, mój mąż który tak uważał że wymyślam, sam teraz mnie wygonił na transfer bo ja chciałam sobie odpocząć i zmienić pracę

a on nie, jak już zaczęliśmy to skończmy, zaraz idę do lekarza I przedyskutujemy co poszło nie tak , myślę że tam chyba łezki jednak polecą