reklama

kuchnia Malucha

Oni sobie chyba jaja robią tka mówiąc :dry: A potem "super niania" uczy dzieci gryźć, jeść coś więcej niż papki jarzynowe :no: Swoją drogą czasami ten program mnie rozwala - tzn rodzice tych dzieci. Żeby 4 latka ze smokiem latała i była karmiona łyżeczką :szok: A potem, że dziecko złe...
 
reklama
Ja małego juz przestawiłam na nasze jedzonko, a w sumie sam sie przestawił bo swoich obiadków nie chciał ruszyc. Wszystko gotuje tylko mniej słone (mezulek sobie dosala:-p)bez kostek itp.
Kaira u mnie kosz na smieci to głowna atrakcja, ile tam skarbów:-D
i jeszcze miski psa, sucha karma jest the best:baffled::-D
A i uwielbia juz frytki:baffled: chociaz ja sama osobiscie nie przepadam:tak:
 
a myslalam ze tylko ja tak odstawialam sebe od papek :sorry2:dzisiaj robie placki ziemniaczane i sebka tez bedzie jadl:tak:nalesniki cos mu nie podchodza sprobuje wiec placki:-)
 
no i słusznie dziewczyny...
a wiecie ostatnio jak byliśmy na obiedzie u mojego ojca to Lilka bez przerwy zżerała paluszki...no i potem wieczorem tak zaczęła haftować nimi:szok:...a paluszki w postaci nietkniętej...wielkie kawały...
 
a tak przy okazji...uwielbiam Supernianię...mimo że każdy odcinek o tym samym:-D. ale jak czasami sobie popatrzę na tych rodziców...to myślę że jestem dobrą matką:tak:. a już w ogóle to uwielbiam Supernianię z Rozmów w tłoku Szymona Majewskiego Show!!!!
 
Aniii ja po kaydzm odcinku jestem w syoku i dochodze do wniosku, ze dobra mama ze mnie;-):-) Karolek gryzie;-)Ale lubie ja ogladac i wiele z tego co mowi zamierzam zapamietac.Karnego jeza, choc nie w tej formie, stosowala moja mama i prosze jaka fajna, mila i super dziewczyna ze mnie wyrosla;-):tak::-D



 
ja jak ogladam super nianie to jestem przerazona na co rodzice sobie pozwalaja:no:no zeby dziecko bilo rodzica w glowie sie nie miesci:no:ja nie lubie bicia dzieci i raczej nie zdaza mi sie uciekac do tego typu kar i ich nie popieram ale jak by dziecko na mnie reke podnioslo to w dupsko bym dala:dry:
 
No to mamy pierwszy dorosły obiad za sobą :-D. Rozgniecione ziemniaczki, kalafiorek i pulpeciki - ale smakowało :tak:, tylko nie wiem czy porcja nie była za mała ;-). Dojdziemy do wprawy.
 
reklama
hmmm... a ja wczoraj ugotowałam rosół /pierwszy raz w życiu:-D/ specjalnie żeby Lila zjadła z nami, dodałam tylko sól, bez żadnych przypraw. Lila zjadła, owszem, i nawet bardzo jej smakował ale...później już w ogóle nie chciała nic. owocków zjadła bardzo malutko, mleka wieczorem tylko 20 ml, dopiero o 2.00 w nocy zjadła więcej. może ją brzuszek bolał...?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry