reklama

kuchnia Malucha

Kaira Lilka jadła omleta z dżemem, a to podobny skład ma co naleśniki. zabrało jej to jakieś 45 min. ale zjadła:-D. a wiecie co dziś zjadło moje kochanie???wczoraj wieczorem malowaliśmy Lili pokój do późna i może nie uprzątnęłam wszystkiego jak należy bo było późno...a dziś rano ona przy wiadrze i cała buzia w farbie...a jak jej smakowała...mniam, mniam, mnia...tak się darła jak ją myłam że hej!!!
 
reklama
lilka maly lobuziak a farba pewnie ma niezly smak;-)
moj seba ostatnio ukochal sobie grzebanie rekami w kibelku...super zabawa i sam sobie otwiera muszle maly lobuz a na moje nie wolno popatrzy i reka znow w muszli:no:a i lubi w proszku sobie pogrzebac:no:wiec wszystko u mnie w domu na gornych polkach:sorry2:poza zasiegiem domowego grzebacza:tak:
 
Ewa to u mnie podobnie tylko Paula upodobała sobie kosz na śmieci:baffled: ostatnio myślałam że się przewróce jak zobaczyłam utytłaną Paulę ze skórką od banana:baffled: a żadne zabezpieczenie na drzwi nie dziala...

Anii ale takiego normalnego omleta smażonego na patelni z olejem podałaś??jutro zrobie naleśniczki,może nie zaszkodzi....

Inna no to ma Oliwka spust,a myślałam że moja Paulisia to głodomorek;-)
 
Inna, ale!!!!!jejku, a ja Was chciałam pytać ile dzieci jedzą, bo myślałam, że moja za dużo i za często, ale już się uspokoiłam:-)
Widzę, że większość z nas już nieźle eksperymentuje z jedzeniem..jak to jest, czy dziecko od 1 r.ż. może jeść już jak dorosły? Czego uczą w Polsce??
 
Polu teraz to jest różnie,ale dawniej już roczne dzieci jadły wszystko. Mama wciąż mnie namawia żebym Pauli już wszystko dawała a ja jak zwykle mam zahamowania. A jaki jest schemat tam u Ciebie??
 
Oliwka to bije rekordy :laugh2: Rzeczywiście z niej żarłoczek :cool2:
Ostatnio czytałam w jakiejś "dzieciowej" gazecie, że dzieci powinny jeść oddzielnie przygotowane posiłki do 3 r. ż. A potem to już tylko "Superniania" pomoże :dry:
 
do 3 r.ż. :szok::szok::szok:??? ło matko!!! ja zamierzam przestawić Lilkę jak tylko będzie umiała nieco przegryźć dziąślakami to gotuję dla wszystkich. fakt że mało będzie doprawione ale jakoś się przemęczymy dopóki Lilek jakoś nie przywyknie. i tak już wszystko nam zżera z talerzy więc myślę że to już niebawem nastąpi.
Kaira tak, smażyłam omleta na patelni na oleju /tylko malutko/. było ok. acha ostatnio też jadła chlebek tostowy obsmażony w jajku /też na patelni/ - bo mój mąż upodobał sobie takie jedzenie:-D. i też było mniamuszne...
 
moja pediatra mowi ze roczne dziecko powinno jesc prawie jak dorosly(z malymi wyjatkami jak np grzyby):tak:aniii zdrowe podejscie ja tez tak mysle dzieciaki w koncu musza i tak zaczac jesc podobnie jak my dorosli :tak:
 
Ja też przymierzam się do gotowania po ludzku ;-) dla Martynki. Chociaż boję się, że jak jej dam brokuła lub marchewkę w kawałku to ona ugryzie za duży kęs i się udławi - biszkopty muszę wygrzebywać palcem z buzi jak wyrwie mi z ręki i sama się karmi :baffled:. Ale może nie będzie tak źle, przecież po coś te zęby wylazły :tak:. A ile można gotować jarzynową z ziemniaczkiem, marchewką i kalafiorkiem lub brokułem. U nas słoiczki jak mama ma lenia i nie zdąży ugotować. Ale mam wrażenie, że po takim słoiczku ona i tak jest jeszcze głodna. Przecież nasze brzdące powinny już jeść dwa dania. Tylko, że jak mnie nie ma w porze obiadowej w domu, to trudno mi to przygotować. Od października będę mieć więcej wolnych dni, a teraz jak się uda to też spróbuje. Potem takie dorosłe jedzenie to i tatuś będzie umiał przyrządzić.
 
reklama
No takj zwarjowalabym gotujac osobno do 3 lat:szok:Ja w ogole malemu juz prawie nie gotuje osobno, dostaje to co my, tylko lagodniejsz i tak wiekszosc dostaje pies a on je mnie:eek:No nie wszystko, prawie wszystko;-)



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry