Podziwiam te z was które nie jedza normalnych obiadów.. ja bym ducha po 2 dniach chyba wyzioneła.. Mimo tego ze jestem chuda(nie liczac ciąz oczywiście) (168cm 44-49kg) uwielbiam jeśc W domu zawsze obiad dwudaniowy i to konkretny (zupa, drugiedanko z miechem , zielenina i ziemniakami, kluskami ) żadko na słodko bo to dobre na 5 min dla mnie.. Tęsknie za pracą jedynie dlatego ze tam codziennie jadłam pierwsy obiadek a nasze panie kuchareczki prawie zawsze super żarełko daja..
dzis miałam rosołek z makaronikiem i mięskiem z kurki a na drugie ziemniaczki polędwiczkiz cebulka i sórówke z marchewki oraz z selerka mniam...