reklama

Kuchnia

Odkąd jestem na zwolnieniu to co dzień obiadki gotuję i pewnie od nich tak rosnę ;-) Rodzinka się zajada, mama tym bardziej zadowolona że ją odciążyłam w 100%.
Jeszcze przez przyszły tydzień odpoczywam od garów bo mama właśnie jest na urlopie :-p:-p:-p wdzięczna jej jestem ogromnie :tak: bo mi się trochę znudziło
 
reklama
u mnie zupka grzybowa a drugietypowo ślaskie: kluski, rolady i czerwona kapusta

Mąz dzisiaj gotował Chyba słyszał wczoraj jak skarżyłam sie przyjaciólce na niego ze tylko praca sie liczy...
 
mamjakty oczywiście!!!!!!! a czemu by nie?? Przy karmieniu piersia jedynie ograniczyc spożycie produktów białkowych ze wzgledu na skazę a teraz to samo zdrowie.. Mniam taki prawdziwy wiejski serek...
 
a nie wiem czemu tak sobie pomyślałam, że nie wolno - bo wszędzie piszą żeby z pasteryzowanego mleka spożywać produkty - a takie mleko prosto od krowy nie jest pasteryzowane, ale w sumie ser zanim się zrobi to to mleko sie gotuje :tak:
ja mleka nie lubię, serki tylko mnie ratują - a taki wiejski, co babcia zrobi to pychotka jest :-)
 
Mamjakty ja całe lato takie mleczko kupowałąm od sasiadki co do danona wysyła.. tyle ze gotowałam je oczywiscie.. Ono nawet światła dziennego nie ogladało zanim mi je do butelki nalali > Prosto z dojarki do chłodni rureczkami płynie.. Niestety to nie to samo co cipłe pachnace prosto od krówki...

Z drugiej strony kiedys nie pasteryzowali a ludzie żpiji jedli i długo zyli.. Moja babcia na prostym jedzeniu bo (3/4 zycia na wsi była dozyła 97 lat..
 
ja się właśnie zastanawiałam nad tym, że niby pasteryzowane mleko można tylko pić i produkty z niego zrobione - a przecież właśnie nasze babcie - przynajmniej u mnie - obie na wsiach, więc spożywały mleko tylko od krowy i jakoś normalnie urodziły zdrowe dzieciaki :-D więc nie wiem, czemu teraz tak jest..
 
na wsiach to i do dzisiaj dzieci takie mleko pija i o zadnej skazie nikt nie słyszał..Najwiecej skaz i alergi wynika własnie z tego ze nie podaje sie dzieciom pewnych składników i organzim nie ma jak sie z nimi oswajać.. Kto kiedyś słyszał o nietolerancji laktozy .. teraz to co chwile .. a kaska leci obrzydliwy nutramigen niezle kosztuje i to w aptece tylko..(bez urazy Celinko)

Mamjakty zawsze cos wymyslą.. pomidory były kiedys rakotwórcze.. ateraz to swoietne zródło witaminy PP
 
reklama
Madzia bez przesady ;-)
Ja tez jestem za tym, zeby jesc jak najwiecej naturalnych rzeczy. Jak jestem u rodzicow kupujemy na targu mleko, sery, jajka i kury( oczywiscie obrane :-) ) u kobiet ze wsi. Nienawidze mleka typu Laciate, bo tam jest sama woda. Sama w orzyszlosci chcialabym miec kozy, bo uwielbiam tez kozie mleko. No i nie ma to jak owoce i warzywa z wlasnego ogrodka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry