reklama

Kuchnia

sałatka z selera

seler w słoiczku (taki w zalewie pokrojony w paseczki)
puszka ananasów
szynka
jajka
majonez
sól, pieprz

selera wykładamy na sitko, żeby odsączyć go z tej zalewy - można trochę go na mniejsze kawałki pokroić - ale nie bardzo drobno, żeby "ciapa" się nie zrobiła. Ananas z puszki - odlewamy syrop, ananasa kroimy - też nie tak bardzo drobno. Jajka ugotowane kroimy w kostkę, szynkę też w kosteczkę, wszystko wrzucamy do miski, dodajemy majonez - my tylko pieprzymy, majonez jest słony sam w sobie i nam to wystarczy (majonez kielecki).

sałatka z tuńczyka

ryż
puszka tuńczyka w sosie własnym (nie w oleju)
ogórki kiszone
jajka
kukurydza
majonez
sól, pieprz

gotujemy woreczek ryżu, tuńczyka należy odsączyć z zalewy, ogórki kiszone kroimy w kostkę, jajka ugotowane też w kosteczkę i dodajemy kukurydzę, wszystko mieszamy z majonezem, można dodać pieprzu i soli wedle uznania. Dawno tej sałatki nie robiłam, ale chyba dobre składniki napisałam ;-)

to są takie tradycyjne w sumie sałatki, rzadko robimy jakieś "wybryki", u nas generalnie najczęściej robiona jest jarzynowa - wiadomo, że wszystkim smakuje ;-)
 
reklama
Najlepsza sałatka, jaką kiedykolwiek jadłam: Gyros. Robię ją na każdą imprezę:-)
Mama dzisiaj podała mi przepis na podobno bardzo dobry sernik: Sernik. Może komuś przyda sie przepis. Będę go robiła w tym tygodniu, to zdam relację, czy rzeczywiście jest taki pyszny :-)

Dziewczyny powiedzcie mi jaka surówka pasuje do gulaszu cielęcego z plackami ziemniaczanymi? Mam pustkę w glowie :-/
 
U mnie ukchana sałatka to taka z soczewicy. Wygląda srednio, ale jest pycha.

skład: Soczewica sucha, majonez, wedlina drobiowa (wędzona pierś, polędwica) lub miesko drobiowe przygotowane wg uznania, majonez, śliwki w occie, ewentualnie gruszki w occie.
wykonanie: Soczewicę namaczamy i gotujemy z odrobina soli. Wędlinę/miesko kroimy w drobna kostkę, śliwki i gruszki w drobne kawałki (ale nie w drobnicę!) Soczewicę odsaczamy, dodajemy do niej pozostałe składniki i mieszamy z majonezem. Ilośc poszczególnych składników zależy od tego co kto lubi :-).
 
dziewczyny a ja dziś mam straszną ochotę na placka po zbólnicku ;-)
dziwne sa te zachcianki w ciąży bo nigdy nie cierpiałam placków zmiemniaczanych a dziś poczułam zapachy od sąsiaski i tak mnie naszło :szok:
lecę do kuchni i zabieram sie do roboty :tak:
 
mniam - też bym takiego placka zjadła - ale obiadek już jest - z wczoraj - zupka z wszystkim (babcia takie właśnie robi - trochę kapusty, groszku, ziemniaków, marchewki, pietruszki, kalarepy, kalafiora - co ma pod ręką to do niej wrzuca) i coś podobnego do fasolki po bretońsku - tylko szybsza wersja:
parówki
puszka białej fasolki
boczek
cebula
czosnek
przecier pomidorowy
przyprawy
(ja jeszcze dodałam trochę bulionu bo wydawała mi się ta potrawa za gęsta)

boczek w paski kroimy, cebulę w kostkę, czosnek również - to wszystko smażymy trochę (żeby cebulka zmiękła, ale nie przypalamy jej!), potem dodajemy parówkę pokrojoną w większe kawałki - przez jakiś czas smażymy, potem dodałam trochę bulionu (rozpuściłam kostkę w garnuszku z gorącą wodą) - po jakimś czasie dodałam przecier pomidorowy - myślę, że wedle uznania można go dodać - my używamy własnej roboty przecierów, a wiadomo, że one są trochę łagodniejsze niż takie sklepowe - ja użyłam 1,5 słoiczka (takiego jak od przecieru z pudliszek) - więc lepiej najpierw dodac mniej i ewentualnie później dolewać :tak: - na koniec dodałam fasolę z puszki (wcześniej ją odcedziłam na sitku i przelałam zimną wodą) - no i dodałam przyprawy - pieprz, trochę słodkiej papryki i bazyli tez trochę - soli nie dodawałam bo bulion już był słony - doprowadziłam wszystko do wrzenia i odstawiłam z ognia - fasola jest miękka i nie można jej gotować!
potrawa powinna być gęstawa ;-)
nie podaję ilości składników - bo to w sumie zależy na ile osób i takie tam :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry