reklama

Kulinarne zachcianki Marcówek :)

reklama
A ja smazonego w ogole nie moge jesc. Od razu mam ciezko na zoladku, a potem sensacje. O nalesnikach moge tylko pomarzyc.
W tej ciazy mam generalnnie jazde na kwasne i slone produkty bardziej, niz na slodkie. Jesm duzo nabialu, serkow, twarozkow, ogorkow kiszonych, pierogow ruskich, barszcz bialy, ziemniaki ze sledziem w smietanie, platki na mleku, jajka w kazdej postaci, najczesciej na twardo na razowym chlebie z salata i ogorkiem. Dzis na sniadanie zjadlam twarozek z miodem, a na obiad bedzie ...barszccz bialy z kielbasa i mlodymi ziemniakami :-)

A teraz sobie pomyslalam, ze zjadlabym nalesniki ze szpinakiem...ale nie moge :-(
 
Kinajaka ja też dziś będę robić racuszki z jabłkami. Wczoraj pożyczyłam gofrownicę i wreszcie zjadłam gofry, bo chodziły za mną prawie tydzień. Ojadłam się jak nie wiem, a później mi było niedobrze:-)
Onesmile uwielbiam szpinak, zwłaszcza z penne i kurczakiem. Aż mi smaka narobiłaś;-)
 
A moje zachcianki są wyjątkowo zdrowe - wczoraj cały dzień wcinałam biały ser z pomidorami. I jeszcze jogurty, ale koniecznie naturalne. Na samą myśl o słodkim mnie skręca, mimo, że przed ciążą dałabym się pokroić za kawałek czekolady :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry